W rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) w poniedziałek wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona. Jak później przekazał na platformie X wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy z Rosji.
Zastępca komendanta Żandarmerii Wojskowej w Ustce podczas wieczornego briefingu przekazał, że „teraz wyspecjalizowane jednostki wojskowe - w tym chemicy, następnie pirotechnicy, a w dalszej kolejności prokurator oraz technicy kryminalistyki Żandarmerii Wojskowej, przystąpią do zbadania tego obiektu”.
Jak zaznaczył, wymagają tego warunki bezpieczeństwa i procedury.
Mjr Dawidowicz dopytywany o kwestię identyfikacji obiektu odparł, że „te informacje będzie można uzyskać dopiero po całościowym sprawdzeniu tego obiektu”. - Myślę, że wtedy będziecie mieli pełny obraz i odpowiedź od dowództwa operacyjnego - podkreślił.
Zapytany, kiedy obiekt zostanie usunięty z plaży odparł, że obecnie nie może stwierdzić, „kiedy i gdzie on trafi, ponieważ procedury z tym związane jednoznacznie nie będą wskazywały, czy jest to obiekt wojskowy, czy jest to obiekt cywilny”. - Myślę, że taką decyzję podejmie już prokurator - dodał Dawidowicz.
Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski poinformował z kolei, że cały teren zabezpieczony jest przez policję. - Wykorzystywane są środki z ochrony ludności i obrony cywilnej - powiedział.
- Chcę również powiedzieć - szczególnie mieszkańcom gminy i przebywającym tutaj gościom - że są bezpieczni. Jest wyznaczona specjalna strefa, jest ogrodzona i cały czas nadzorowana. Uspokajam, sytuacja jest pod kontrolą - zapewnił wojewoda.
Niedługo po odnalezieniu obiektu, w polskiej infosferze zaczęły krążyć dwa zdjęcia drona. Na jednym z nich znajdował się wrak z żółtymi oznaczeniami na stateczniku pionowym, na drugim – z wyraźnie białymi napisami i oznaczeniem „540”. Zdjęcia przedstawiały drona w różnym położeniu na plaży.
To właśnie drugie ze zdjęć – z białymi napisami i oznaczeniem „540” – było fałszywe. Potwierdza to analiza przeprowadzona przez Hive Moderation, narzędzie do wykrywania obrazów tworzonych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Według narzędzia prawdopodobieństwo, że to zdjęcie powstało przy użyciu AI, wynosi 83,5 proc. Informację tę potwierdził także w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski.
Premier Donald Tusk odbył w poniedziałek spotkanie z udziałem ministrów oraz dowódców Wojska Polskiego i służb. Rozmawiano na temat kolejnych działań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa naszych granic.
Szef rządu na specjalnej odprawie służb w niedzielę podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.
W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
PAP/zn