Jedna ze spraw dotyczy 16-letniej mieszkanki Szczecinka, która podczas kontroli chciała potwierdzić prawo do ulgi, pokazując elektroniczną legitymację szkolną w aplikacji mObywatel.
- Córka pokazała legitymację w telefonie. Nie miała fizycznego dokumentu, tylko miała go w mObywatelu. Pani kontroler tego nie uznała i stwierdziła, że musi mieć fizyczną legitymację - relacjonowała matka dziewczyny.
Tomasz Merk, prezes Komunikacji Miejskiej w Szczecinku wyjaśnił, że dokument został prawidłowo przedstawiony dopiero po wystawieniu mandatu, a wcześniej pasażerka nie potrafiła potwierdzić swoich uprawnień do ulgi.
- Trzeba pamiętać, że kontroler biletów nie ma uprawnień do anulowania takiego mandatu. W takiej sytuacji pasażer może złożyć reklamację, istnieje ścieżka odwoławcza. W tym przypadku reklamacja została uwzględniona, a mandat anulowany - powiedział.
To niejedyna kontrowersyjna sytuacja z udziałem kontrolera biletów w Szczecinku. Więcej w materiale Patryka Żaka.
Patryk Żak/lp