Wykopaliska w Budzistowie pod Kołobrzegiem trwają niespełna dwa tygodnie, a już przynoszą szereg interesujących znalezisk. Archeolodzy odsłaniają pozostałości średniowiecznego podgrodzia i badają konstrukcję wału grodu. Największym marzeniem badaczy pozostaje jednak odnalezienie śladów katedry, która miała powstać w Kołobrzegu po utworzeniu biskupstwa w 1000 roku.
Prace archeologiczne prowadzone są obecnie w dwóch wykopach. W pierwszym badacze odsłaniają warstwy związane z XII-wiecznym podgrodziem. Jak mówią badacze, już na tym etapie uwagę zwraca duża liczba znajdowanych przedmiotów metalowych. Wśród nich są między innymi monety, brązowy pierścionek, nożyce oraz grot oszczepu.
- Oczekiwałem sporych liczb tego typu znalezisk, ale w tym niewielkim wykopie ich nasycenie jest wyjątkowo duże - mówi prof. dr hab. Marian Rębkowski z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.
Znaleziska są lokalizowane przy pomocy detektorów, a ich położenie i wysokość są dokładnie dokumentowane. Z dotychczasowych odkryć wynika, że ludność zamieszkująca ten obszar korzystała z naczyń glinianych i metalowych narzędzi. Znaleziska mogą również świadczyć o kontaktach handlowych.
Drugi z wykopów znajduje się na skraju grodu. Tam archeolodzy badają pozostałości X-wiecznego wału.
Badania grodu i podgrodzia mogą przybliżyć archeologów do odpowiedzi na pytanie, gdzie znajdowała się katedra pierwszego biskupa kołobrzeskiego Reinberna. W poszukiwaniach mają pomóc również badania georadarowe prowadzone na dużym obszarze.
- Gdybym odkrył katedrę, byłbym człowiekiem zawodowo spełnionym - przyznaje prof. Rębkowski.
Więcej w materiale Jarosława Banasia.