Prawie 30 weteranów, kiedyś związanych z 56. Kompanią Specjalną, w czwartek rozpoczęło VI Marsz Charytatywny pod hasłem „Idziemy dla Krzyśka”. Trasę Szczecin - Dziwnów chcą pokonać w dwa dni. Celem jest zbiórka pieniędzy na rehabilitację kolegi, byłego komandosa.
Grupa żołnierzy i oficerów rezerwy, w czerwonych beretach i mundurach, wyruszyła w czwartek po godz. 8 z centrum Szczecina w kierunku nadmorskiego Dziwnowa. Byli komandosi z 56. Kompanii Specjalnej będą w czwartek maszerować ponad 50 km, a w piątek ok. 60 km, żeby wesprzeć zbiórkę na leczenie i rehabilitację ich kolegi Krzysztofa Chołocińskiego, który trzy lata temu doznał udaru i porusza się na wózku.
- Krzysiek służył w naszej kompanii w latach 80. i 90. Rehabilitacja dużo kosztuje. Podjęliśmy decyzję, by naszemu koledze w ciężkich chwilach pomóc. Krzysiek w tym marszu też weźmie udział. Przyjedzie do Dziwnowa z Koszalina - wyjaśnił płk. rezerwy Marek Sikorski, jeden z organizatorów marszu.
Oficer dodał, że w akcji charytatywnej biorą udział byli żołnierze 56. Kompanii Specjalnej, szczecińskiego oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy i przyjaciele. - Grupa liczy około 30 ludzi, taki wzmocniony pluton. Idą trzy pokolenia, dziadkowie, synowie i wnuki - podkreślił płk Sikorski.
Najstarszy uczestnik ma 78 lat. Najmłodsi, bez mundurów, wyruszyli dwudziestolatkowie. Start marszu wyznaczono u zbiegu ulic Narutowicza i Potulickiej w Szczecinie, gdzie na terenie jednostki wojskowej złożono kwiaty pod tablicą pamiątkową 56. Kompanii Specjalnej.
Pierwszego dnia komandosi pokonają trasę wyznaczoną brzegiem jeziora Dąbie i dalej w kierunku Stepnicy nad Zalewem Szczecińskim. W piątek będą kierować się na Wolin. W okolicach Międzywodzia zatrzymają się na strzelnicy.
- Będzie i trochę survivalu, i trochę marszu, i strzelanie. Grono zacne. Byli żołnierze, spadochroniarze, weterani. Będzie czas pogadać, powspominać stare czasy pod czaszą spadochronu i nie tylko - zaznaczył płk. Sikorski.
Zapewnił, że uczestnicy marszu przygotowani są na różne warunki pogodowe, a spać będą w lesie. - Śpiwór, karimata, liśćmi się trochę w nogach człowiek przykryje i jest fajnie - powiedział oficer.
Finał charytatywnej akcji zaplanowano w sobotę w Dziwnowie, gdzie odbędzie się doroczny Festyn Komandosa.
56. Kompania Specjalna została sformowana w 1967 r. jako utajone oddziały dalekiego rozpoznania i dywersji. Początkowo stacjonowała w Bydgoszczy, a od 1980 r. w Szczecinie. Powstała na bazie 5. Kompanii Rozpoznawczej 1. Batalionu Szturmowego z Dziwnowa. W wojskowych planach operacyjnych z czasów PRL ta elitarna jednostka była przeznaczona m.in. do działań na terytorium Danii, Holandii i RFN.
Wpłaty na rehabilitację byłego komandosa Krzysztofa Chołocińskiego należy kierować konto Fundacji „Dobro powraca” (tytuł przelewu „Chołociński 4440”) albo przez stronę Zrzutka.pl
Tegoroczny marsz charytatywny Szczecin - Dziwnów miał wesprzeć zbiórkę na leczenie pięcioletniego Adasia Orlika, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Ale dzięki akcji Łatwoganga już w maju br. udało się dozbierać brakujące 3,5 mln zł (do 15 mln zł) na badania i terapię genową w Bostonie.
PAP/zn
.