Kołobrzeg nie ma obecnie ani jednego profesjonalnego schronu spełniającego ustawowe wymogi. Ta sytuacja ma się jednak wkrótce zmienić.
- Gdzie są schrony w Kołobrzegu? Nie wiem - tak najczęściej odpowiadali pytani przez nas mieszkańcy. Jednak władze miasta i powiatu rozpoczęły konkretne działania, by wyznaczyć bezpieczne miejsca, w których mieszkańcy w przypadku zagrożenia mogliby się schronić.
W ciągu 60 dni oceniony zostanie potencjał adaptacyjny takich miejsc jak: dwie miejskie szkoły, tereny Zarządu Portu Morskiego, Miejska Zieleń, sanatorium MSWiA oraz jeden z budynków komunalnych.
- Kosztuje nas to 250 tys. złotych, to środki zewnętrzne. Jak tylko będziemy mieli operaty w ręku, będziemy mogli przystąpić do kolejnego etapu, czyli według wskazań przystosowywać te miejsca - mówi rzecznik prezydent Kołobrzegu Michał Kujaczyński.
Równolegle starostwo powiatowe rozstrzygnęło przetarg na ekspertyzy techniczne dla 10 obiektów powiatowych. Celem jest dostosowanie piwnic i garaży podziemnych do nowej, ustawowej kategorii „punktów schronienia”.
Jarosław Banaś/zas