fot. zdjęcie ilustracyjne/arch.prk24

Kołobrzeg nie ma obecnie ani jednego profesjonalnego schronu spełniającego ustawowe wymogi. Ta sytuacja ma się jednak wkrótce zmienić.

- Gdzie są schrony w Kołobrzegu? Nie wiem - tak najczęściej odpowiadali pytani przez nas mieszkańcy. Jednak władze miasta i powiatu rozpoczęły konkretne działania, by wyznaczyć bezpieczne miejsca, w których mieszkańcy w przypadku zagrożenia mogliby się schronić.

W ciągu 60 dni oceniony zostanie potencjał adaptacyjny takich miejsc jak: dwie miejskie szkoły, tereny Zarządu Portu Morskiego, Miejska Zieleń, sanatorium MSWiA oraz jeden z budynków komunalnych.

- Kosztuje nas to 250 tys. złotych, to środki zewnętrzne. Jak tylko będziemy mieli operaty w ręku, będziemy mogli przystąpić do kolejnego etapu, czyli według wskazań przystosowywać te miejsca - mówi rzecznik prezydent Kołobrzegu Michał Kujaczyński.

Równolegle starostwo powiatowe rozstrzygnęło przetarg na ekspertyzy techniczne dla 10 obiektów powiatowych. Celem jest dostosowanie piwnic i garaży podziemnych do nowej, ustawowej kategorii „punktów schronienia”.

Jarosław Banaś/zas

Posłuchaj

mieszkańcy Kołobrzegu Michał Kujaczyński, rzecznik prezydent Kołobrzegu materiał Jarosława Banasia