CBA i KAS przeszukały 14 miejsc, w których zabezpieczyły dokumentację i nośniki danych. To efekt śledztwa dotyczącego nadużycia uprawnień w zarządzaniu finansami w Polskim Związku Koszykówki, Polskiej Lidze Koszykówki oraz Polskim Komitecie Olimpijskim - podał rzecznik min. koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Dobrzyński na portalu X napisał, że funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili działania we wtorek na terenie czterech województw, m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i Koszalinie.
Rzecznik prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak potwierdził PAP, że czynności zlecone przez prokuraturę zostały wykonane przez funkcjonariuszy. Zaznaczył, że z uwagi na aktualny stan śledztwa nie udziela więcej informacji na ten temat.
Według nieoficjalnych informacji portalu tvn24.pl, „funkcjonariusze wzięli na cel firmy, które współpracowały z Polskim Związkiem Koszykówki, gdy - między 2018 a 2024 rokiem - kierował nim Radosław Piesiewicz”.
Serwis cytuje trójmiejskiego prokuratora, nie podając jego danych, który wskazał, że jest to jeden z wątków dużego śledztwa, które prowadzi Prokuratura Regionalna w Gdańsku i dotyczy podejrzeń, że firmy współpracujące z Polskim Związkiem Koszykówki opłacały prywatne wydatki prezesa.
W marcu ub.r. prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw przez prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Podano wówczas, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Radosława Piesiewicza malwersacji finansowo–gospodarczych w latach 2022–2024.
Prokurator Marciniak w marcu ub.r. przekazał PAP, że materiałem bazowym do wszczęcia postępowania były dokumenty przesłane przez Naczelnika Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie.
Według śledczych Piesiewicz miał wystawiać nierzetelne faktury VAT na łączną kwotę ok. 9,3 mln zł za fikcyjne usługi pośrednictwa handlowego.
Śledczy ustalili, że z tytułu tych umów PLK SA wypłaciła ponad 4,1 mln zł, a PZKosz blisko 3,2 mln zł za usługi, które w rzeczywistości nie zostały zrealizowane.
Proceder ten miał doprowadzić do uszczuplenia podatku VAT o ponad 1,2 mln zł (269 tys. zł przez PZKosz i ponad 1 mln zł przez PLK SA).
Odrębny wątek śledztwa dotyczy zawierania przez zarząd PKOl umów gospodarczych, które miały przynosić korzyści konkretnym osobom, narażając Komitet na kilkumilionowe szkody majątkowe.
Postępowanie prowadzą funkcjonariusze KAS z Olsztyna oraz CBA z Warszawy pod nadzorem gdańskiej prokuratury regionalnej. Prokuratura więcej informacji ma przekazać jutro.
PAP/zn
.