Choć powstały w 1986 roku, są w bardzo dobrym stanie technicznym i należą do najnowocześniejszych wagonów tego typu. Po ich modernizacji Koszalińska Kolej Wąskotorowa będzie jedyną w Polsce dysponującą takim taborem.
- Troszkę lat już mają. To ten sam rok produkcji, co naszych wagonów rumuńskich. Jednak szwajcarska jakość wykonania i utrzymania powodują, że technicznie są jak nowe. Ostatnią poważniejszą naprawę przechodziły w 2019 roku. Od tego czasu nie były intensywnie eksploatowane. Jeszcze kilkanaście tygodni temu kursowały z pociągami, nie wymagają napraw - powiedział Paweł Ruksza z Towarzystwa Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze przejazdy szwajcarskimi wagonami będą możliwe już w przyszłym sezonie. Do tego czasu mieszkańcy i turyści chętnie korzystają z tego, co Koszalińska Kolej Wąskotorowa ma obecnie do zaoferowania: - Korzystaliśmy z tej atrakcji w zeszłym roku, a dzisiaj zabraliśmy ze sobą dziadków, którzy są tu pierwszy raz. To świetna atrakcja. (...) Wnuczka przyjechała z Anglii, musi zobaczyć jak najwięcej. Przyjeżdża co roku, dzisiaj odwiedzamy Rosnowo i z pewnością nie jest to nasz ostatni raz.
Zanim pasażerowie wsiądą do nowych wagonów, te muszą przejść tzw. polonizację. To proces dostosowania ich do obowiązujących w Polsce wymogów technicznych, który pozwoli im bezpiecznie wyjechać na tory.
Monika Kwaśniewska/aj