Prokuratura Rejonowa w Lęborku  skierowała do Sądu Rejonowego w Lęborku akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Ł. Mężczyzna jest oskarżony o fałszywe zawiadomienie służb i prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków.

Akt oskarżenia dotyczy wydarzeń z początku stycznia tego roku. Piotr Ł. zadzwonił pod numer alarmowy 112 i poinformował o rzekomym wzięciu zakładników oraz podłożeniu materiałów wybuchowych w swoim mieszkaniu. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną i ratowników medycznych.

Piotr Ł.  twierdził, że do akcji przygotowywał się rok i pragnie, by było o nim głośno. Po kilku godzinach negocjacji podjęto decyzję o siłowym wejściu do jego mieszkania, gdzie nie znaleziono żadnych niebezpiecznych substancji.

Mężczyzna został przetransportowany do szpitala i poddany obserwacji na oddziale psychiatrycznym.

Koszt służb interweniujących na miejscu zdarzenia wyniósł około 4, 2 tys. złotych.

W toku śledztwa ustalono, że osobą rzekomo przetrzymywaną jako zakładnik okazała się młoda kobieta, która była tam dobrowolnie i  spożywała z Piotrem Ł.  alkohol oraz pocieszała go po rozstaniu z jej siostrą.

Z dalszych ustaleń wynikło, że kilka dni później Piotr Ł. kierował Fiatem Punto będąc pod wpływem substancji psychoaktywnych. Wtedy został zatrzymany podczas kontroli drogowej. Badania potwierdziły obecność w jego organizmie estazolamu i THC, które działają podobnie do alkoholu.

Piotr Ł. przesłuchany w charakterze podejrzanego ostatecznie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Składając  wyjaśnienia stwierdził, że  był w ciągu alkoholowym, czuł się źle psychicznie i w pewnym momencie zadzwonił pod numer 112, bo potrzebował pomocy i z niewiadomych przyczyn zaczął gadać głupoty. Zapewnił, że nikogo nie chciał skrzywdzić i że  nie posiadał w mieszkaniu substancji łatwopalnych. Wyjaśnił także, że od jakiegoś czasu zażywa tabletki nasenne. Dzień przed kontrolą drogową zażył tabletkę nasenną, zapalił też THC. W dniu kontroli był jednak przekonany, że w jego krwi nie ma już żadnych substancji.

Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że Piotr Ł. nie jest chory psychicznie, jednak jest uzależniony od alkoholu i środków psychoaktywnych i powinien podjąć leczenie odwykowe w warunkach szpitalnych.

Za popełnienie przestępstwa  fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

zas