Powodem są niebezpieczne sytuacje z udziałem użytkowników tych pojazdów. Ostateczna decyzja w sprawie zakazu jeszcze nie zapadła.
Miasto sprawdza obecnie, czy taki zakaz będzie można skutecznie egzekwować: - Już dzisiaj moglibyśmy wprowadzić taki zakaz, co nie oznacza, że hulajnogi nie będą tam wjeżdżać. Chcemy wprowadzić regulacje, które będą realnie stosowane - powiedziała wiceprezydent Słupska Marta Makuch.
Urzędnicy analizują możliwości prawne wprowadzenia zakazu. Rozważają też inne działania, w tym kampanie edukacyjne dotyczące bezpiecznej jazdy hulajnogami, szczególnie w parkach miejskich. Mieszkańcy przyznają, że problem nie ma prostego rozwiązania i budzi sporo wątpliwości: - Ciężko powiedzieć, czy wprowadzić zakaz, czy ograniczenia prędkości. Trudno też wyegzekwować takie przepisy.
Radny klubu Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Bobrowski podkreśla, że ewentualne ograniczenia w Parku Kultury i Wypoczynku nie byłyby przesadą: - Młodzież jeździ bardzo szybko na hulajnogach. W przypadku zderzenia z przechodniem, może dojść do tragedii.
To kolejny krok ograniczający ruch pojazdów w Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku. Wcześniej miasto zrezygnowało z wypożyczalni czterokołowców, które również stwarzały zagrożenie dla odwiedzających.
Wprowadzenie zakazu będzie jednym z tematów najbliższego posiedzenia Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Słupsku.
Paweł Drożdż/mt