Uczestnicy mieli do pokonania trasę o długości pięciu kilometrów.

Biegacze przyznali, że tym wydarzeniu nie są ważne wyniki, a dobra zabawa i pomoc potrzebującym: -  Dzisiaj biegniemy z grupą, spokojnie. Dzisiejsza walka związana była jedynie z dylematem, czy wybrać bieg czy plażę. Ale wybraliśmy wsparcie osób potrzebujących, a przy tym dobrze się bawimy.

Całkowity dochód z imprezy zostanie przeznaczony na działalność fundacji. - Najważniejszym aspektem działania Fundacji dla Dzieci Niepełnosprawnych Nadzieja w Słupsku jest pomoc niesiona tym dzieciom. Prowadzimy hipoterapię. Nasza stajnia jest w bardzo złym stania. Pieniądze tu zebrane będą przeznaczone na początek remontu m.in. hali, boksów czy wymianę okien - poinformowała dyrektorka fundacji Małgorzata Wolska.

W ramach wydarzenia na stadionie 650-lecia w Słupsku zorganizowano także piknik rodzinny.

Cały czas trwa liczenie pieniędzy zebranych podczas charytatywnego biegu. Kwota ma być znana w ciągu kilku dni.

Marcin Turalski/aj

Posłuchaj

uczestnicy Małgorzata Wolska