fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin
fot. Polskie Radio Koszalin

To już kolejne spotkanie w ramach Radiowego Klubu Obieżyświata. Odwiedził nas dziś Ryszard Pawłowski - wybitny himalaista, zdobywca jedenastu ośmiotysięczników, uczestnik i organizator licznych wypraw wysokogórskich.

Nasz gość ma na swoim koncie m.in. pięciokrotne zdobycie Everestu, a także K2 czy Lhotse. Rozmawialiśmy o pasji do gór, ekstremalnych wyzwaniach i cenie, jaką nieraz trzeba zapłacić za realizację marzeń. W rozmowie, która niebawem będzie dostępna na naszym kanale You Tube, można będzie poznać kulisy ekspedycji na najwyższe szczyty świata i usłyszeć opowieści, które zapierają dech w piersiach. 

Ryszard Pawłowski - polski taternik, alpinista i himalaista, również instruktor i przewodnik górski. Z wykształcenia inżynier elektryk. 

Uczestnik i organizator ponad 300 wypraw w góry wysokie, pięciokrotny zdobywca Everestu (jako jedyny z Polaków dokonał tylu wejść), członek The Explorers Club. 24 października 1989 był partnerem Jerzego Kukuczki w jego ostatniej wspinaczce na południowej ścianie Lhotse, podczas której Kukuczka odpadł od ściany i wskutek pęknięcia liny poniósł śmierć.

Zanim rozpoczął przygodę ze wspinaczką, przez 3 lata działał w środowisku grotołazów. Tam wspólnie z młodym Jerzym Kukuczką zszedł na dno najgłębszej i najdłuższej jaskini w Polsce, Jaskini Wielkiej Śnieżnej.

Urodził się w Bogatyni, młodość spędził w Rypinie, w wieku 14 lat wyjechał do szkoły, na Górny Śląsk. Po skończeniu nauki w technikum górniczym rozpoczął pracę w KWK. W międzyczasie studiował wieczorowo na Politechnice Śląskiej. Ma dwoje dzieci - syna Marcina i córkę Martę.

W środowisku wspinaczy nazywany "Napałem". Wzięło się to prawdopodobnie stąd, iż w młodości nie mógł poświęcić zbyt wiele czasu na wspinaczkę - jednocześnie pracował i studiował. Gdy w końcu udało mu się wyjechać w góry, wspinał się nawet w trudnych warunkach. Sam pisze w książce Smak gór: „Rzucałem się na góry, jak głodny na jedzenie”.

Jarosław Rochowicz/aj