Do Urzędu Miasta w Szczecinku złożono petycję w sprawie usunięcia flagi Ukrainy, która od kilku lat powiewa przed ratuszem. Pod dokumentem, przygotowanym przez grupę mieszkańców, zebrano 300 podpisów.
Inicjatorzy petycji uważają, że przed siedzibą polskiego samorządu powinny znajdować się wyłącznie symbole państwowe i samorządowe. Jak podkreśla organizator akcji Marcin Grzesiński, mieszkańcy oczekują od władz miasta większego skupienia na lokalnych sprawach.
- Chcielibyśmy przypomnieć burmistrzowi, aby podejmował decyzje korzystne dla mieszkańców Szczecinka i wsłuchiwał się w ich głos. Dlatego składamy tę petycję. Abstrahując od tego, co dzieje się na Ukrainie i jakie decyzje podejmuje Wołodymyr Zełenski. Nas interesuje przede wszystkim to, co dzieje się na naszym lokalnym podwórku - powiedział.
Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas pytany kilka dni temu o stanowisko w tej sprawie podkreślał, że flaga Ukrainy jest symbolem solidarności z narodem broniącym się przed rosyjską agresją.
- Flaga Ukrainy wisząca przed ratuszem jest wyrazem naszego stanowiska wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Jest jeden agresor - Rosja. Ukraińcy się bronią. Następni, którzy będą się bronili, wcale nie jest wykluczone, że możemy być my albo Bałtowie. W naszym interesie leży wspieranie Ukrainy, a flaga jest widocznym znakiem tego, po której stronie tego konfliktu stoimy - zaznaczył burmistrz.
Zgodnie z przepisami petycja powinna zostać rozpatrzona w terminie do trzech miesięcy od dnia złożenia.
Patryk Żak/zn