Kwalifikacja obejmuje badania lekarskie i założenie ewidencji wojskowej. Na miejscu można także zaplanować wstępną ścieżkę kariery w armii. - Oczywiście to nie jest żaden przymus. To ochotnik decyduje, czy chce wstąpić do wojska - zaznaczył szef sekcji kwalifikacji wojskowej w Słupsku, podporucznik Michał Zblewski.
Wezwani na komisję przyznają, że dla większości to formalność, bo nie mają jeszcze sprecyzowanych planów na przyszłość. - W wojsku jest wiele interesujących rzeczy, ale traktuję komisję głównie jako obowiązek - usłyszeliśmy od jednego z naszych rozmówców.
Kwalifikacja wojskowa w Słupsku prowadzona będzie do 27 kwietnia. Za niestawienie się grozi grzywna i przymusowe doprowadzenie przez policję.
Paweł Drożdż/mt