Tradycyjne świąteczne potrawy, wspólna modlitwa i - po prostu - spotkanie z innymi ludźmi. Prawie dwieście osób zasiadło dziś przy stole podczas wielkanocnego spotkania Caritas dla ubogich i potrzebujących w Wałczu.
Jak zaznaczył biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Krzysztof Zadarko, to wydarzenie to coś więcej niż posiłek. Dla wielu uczestników to szansa, by choć na chwilę wyjść z samotności i poczuć wspólnotę.
- Ludzie przychodzą tu ze swojej izolacji, ze swojego lęku i chcą na nowo napełnić serca nadzieją. To, że możemy być razem, to wyraz naszej wiary i miłości, która w czasie Wielkanocy szczególnie się ujawnia - dodał.
Uczestnicy dzisiejszego spotkania przyznają, że ogromne znaczenie ma dla nich możliwość spędzenia czasu razem z innymi. - Nie chodzi o jedzenie. Chleb mam w domu, ale nie mam z kim go dzielić. Jak ja to mówię: „tylko biały sufit i nic więcej”. Dlatego takie chwile są bezcenne – mówiła jedna z uczestniczek.
Organizatorzy spotkali zadbali o tradycyjne świąteczne menu, ale również o wsparcie na kolejne dni.
- Na stołach pojawiły się m.in. biała kiełbasa, jajka, żurek i wypieki. Każdy otrzymał też paczkę z produktami, które pozwolą przygotować choć namiastkę świąt w domu - wyjaśnia koordynator Caritas na Ziemi Wałeckiej Mateusz Kaczmarek.
W ubiegłym tygodniu takie wielkanocne spotkanie Caritas zorganizowano w Szczecinku. W najbliższą środę odbędzie się w Białogardzie, a w Wielki Czwartek w Słupsku.
Przemysław Grabiński/zn