Dwaj mężczyźni obrali za cel niewielkie, lokalne sklepy, w których za drobne towary płacili podrobionymi banknotami o nominale 200 złotych. Ich przestępczy proceder nie trwał jednak długo. Zostali namierzeni i zatrzymani przez bytowskich kryminalnych. Decyzją sądu trafili do aresztu na 3 miesiące. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Mężczyźni celowo wybierali małe punkty handlowe, licząc na to, że sprzedawcy nie zweryfikują autentyczności banknotów lub w natłoku obowiązków po prostu przeoczą brak zabezpieczeń.
Kupowali zazwyczaj tanie produkty, np. papierosy. Wręczali kasjerowi fałszywe 200 złotych, po czym opuszczali sklep z towarem oraz resztą wydaną w gotówce. W ten sposób nie tylko pozbywali się fałszywek, ale też uzyskiwali prawdziwe pieniądze. Dopiero po czasie kasjerki, bądź właściciele lokali orientowali się, że otrzymali sfałszowane banknoty.
Do bytowskich policjantów zaczęły spływać pierwsze sygnały o pojawieniu się w obiegu fałszywych dwustuzłotówek. Sprawą zajęli się kryminalni. Dzięki zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, szybko powiązali ze sobą poszczególne incydenty. Po kilku dniach zaskoczeni mężczyźni zostali zatrzymani, gdy „rozmieniali” kolejną partię fałszywych pieniędzy. Mieli przy sobie kilkanaście sztuk banknotów, a kolejne zostały zabezpieczone w ich miejscach zamieszkania.
65-latek i 31-latek usłyszeli zarzuty wprowadzania do obrotu fałszywych pieniędzy. Decyzją sądu podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Za to przestępstwo grozi kara im kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje, do właścicieli małych sklepów i kasjerów, o zachowanie czujności i dokładne sprawdzanie znaków zabezpieczających na banknotach - szczególnie o wyższych nominałach.
red./aj