Gościem Anny Popławskiej w „Rozmowie dnia” był poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosław Rzepa, który mówił m.in. o skutkach umowy z krajami Mercosur oraz ocenił szansę na współpracę ludowców z PiS.

Czy przyjęcie klauzul ochronnych dla rolników w związku z umową z Mercosurem (dziś Parlament Europejski głosuje nad tym rozwiązaniem) obroni europejskich producentów żywności przed skutkami importu z krajów Ameryki Południowej? Na to pytanie Jarosław Rzepa odpowiedział: - Najlepszą ochroną byłoby to, gdyby ta umowa nie weszła w życie.

Poseł dodał, że zawieszenie np. obniżonych ceł na produkty rolne z Mercosuru, jeśli ich import zagraża unijnym producentom (o tym mówią klauzule) jest słuszne, ale źle się stało, że nie ma zgody na umowę wzajemności, czyli nałożenia na sprowadzaną żywność takich samych wymogów jakościowych, jakie obowiązują w UE: - Komisja Europejska z jednej strony bardzo mocno dociska naszych rolników, a z drugiej strony doprowadzamy do sytuacji, że będzie wjeżdżała do nas żywność poddana kilkukrotnie większej presji nawozów i środków ochrony roślin, które np. produkowane w Europie i sprzedawane do Ameryki Południowej. To już jest czysta hipokryzja i tego nie mogę zrozumieć i nie jestem w stanie KE wybaczyć.

W czasie rozmowy poseł mówił także o rozpoczynającym się dziś czterodniowym posiedzeniu Sejmu. Posłowie głosować będą m.in. nad ustawą o statusie osoby najbliższej w związku. - To kompromisowy projekt - podkreślił poseł PSL. Czy ustawa może liczyć na podpis prezydenta Nawrockiego? - Bardzo na to liczę - odpowiedział.

Jarosław Rzepa odniósł się także do spekulacji nt. ewentualnego porozumienia między PSL a Prawem i Sprawiedliwością. - Nie widzę przestrzeni do takiej współpracy - stwierdził.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

ap/zas

Posłuchaj

„Rozmowa dnia”: Jarosław Rzepa