Do zdarzenia doszło 30 września ubiegłego roku w godzinach wieczornych. Z opinii biegłych z zakresu pożarnictwa i elektryki wynika, że pożar był nieszczęśliwym wypadkiem.
Pożar spowodowało zwarcie instalacji elektrycznej - przekazała prokurator Ewa Dziadczyk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. - Nie można tu przypisać nikomu sprawstwa, celowego działania osób trzecich - zaznaczyła Ewa Dziadczyk.
Prokurator, zanim podejmie ostateczną decyzję, zwrócił się o przesłuchanie osoby, która w tym budynku przeprowadzała pomiary pętli zwarcia w gniazdach. Po uzyskaniu tego przesłuchania, podejmie decyzję co do dalszego toku postępowania.
Ogień pojawił się w mieszkaniu na drugim piętrze. Wówczas 35 mieszkańców opuściło budynek przed przybyciem strażaków, a 40 zostało ewakuowanych przez służby.
W wyniku pożaru dziewięć osób było poszkodowanych i trafiło do szpitala, jedna z nich w wyniku poparzeń zmarła później w gryfickiej lecznicy.
Radosław Zmudziński/aś