Do koszalińskiego szpitala w sylwestrową noc trafił m.in. 14-latek, któremu petarda wybuchła w ręce. Konieczna była amputacja jednego palca u prawej dłoni.
Wśród pacjentów była też 6-latka, która została poszkodowana podczas oglądania wystrzału petard. Dziewczynka została uderzona odłamkiem z petardy w policzek. Nie odniosła poważniejszych obrażeń.
W sylwestrowy wieczór do szpitala trafiły również dwie nastolatki poszkodowane w wypadku drogowym. Została także przywieziona 14-latka w upojeniu alkoholowym, po próbie samobójczej. Lekarze udzielili również pomocy 8-latkowi, który po upadku doznał urazu głowy.
W SOR-ze dla dorosłych, część pacjentów szukających pomocy była pod wpływem alkoholu. Wśród nich m.in. poszkodowany w awanturze domowej, podczas której brat brata dźgnął nożem w plecy. Rana okazała się powierzchowna.
Było także kilka przypadków złamań. Zgłosiła się m.in. kobieta, która upadła na śliskim chodniku i złamała kostkę w nodze. Inne zgłoszenia to np. przypadki dotyczące urazów głowy, głównie z powodu upadku na śliskiej drodze.
red./aj