Jak podkreślił przewodniczący kołobrzeskiego PSONI Marian Jagiełka - przekazana suma jest potrzebna do zapewnienia zachowania ciągłości funkcjonowania ZAZ-u: - Połowę środków musimy jednak wypracować we własnym zakresie, poprzez różnego rodzaju usługi, które wykonują osoby niepełnosprawne ze wsparciem naszych terapeutów.
Ogółem do wszystkich ZAZ-ów w regionie trafi niemal 30 mln zł. Wicemarszałek województwa Anna Bańkowska powiedziała, że w 11 placówkach zatrudnienie znalazło 780 osób: - Mówimy o zakładach aktywności zawodowej, ale w praktyce są to przedsiębiorstwa, których pracownicy wypracowują świetne zyski. Cieszę się też, że rodziny osób z niepełnosprawnością intelektualną mogą być spokojne, że te osoby mogą same pracować.
W Kołobrzegu pracuje 48 osób w trzech pracowniach: gastronomicznej, ogrodniczej i krawieckiej, wiele z nich zatrudnionych jest od kilkunastu lat. - Nie chciałabym pracować w innym miejscu. Spokój i cisza. Koleżanki fajne, a szefostwo wyrozumiałe - powiedziała jedna z pracownic.
Kołobrzeski ZAZ dysponuje wolnymi miejscami pracy, informacje podane są na stronie placówki.
Małgorzata Abramowicz/ar