Pojawiła się też specjalna ekspozycja, dzięki której można było poczuć klimat restauracji i kawiarni dawnego Koszalina, oraz zobaczyć dania i produkty, z których słynęło miasto w czasach niemieckich.
- Wymienianie ówczesnych specjałów warto zacząć od znanego na całym świecie wędzonego łososia Carla Waldemanna. Potem jego zakład produkował także np. marynowanego węgorza. Na święta Bożego Narodzenia przygotowywano go 50 ton - powiedziała Joanna Chojecka z Działu Historycznego Muzeum w Koszalinie.
Zgodnie z ideą przyświecającą tej międzynarodowej akcji, wszystkie wystawy były dostępne dla zwiedzających bezpłatnie. Przed wejściem do muzeum ustawiła się długa kolejka. Dla wielu mieszkańców była to pierwsza okazja do zwiedzenia koszalińskiej placówki.
Noc Muzeów w Koszalinie w tym roku była częścią obchodów urodzin miasta.
kch/ar
