fot. PAP/EPA/Ronald Wittek
Mecz gospodarzy z Ekwadorem na stadionie Al Bayt był pierwszym starciem mundialu w Katarze. Do tej pory żaden z gospodarzy mistrzostw świata nie przegrał meczu otwarcia, lecz Katarczycy nie zdołali podtrzymać tej tradycji.

Już w trzeciej minucie najbardziej doświadczony z Ekwadorczyków Enner Valencia skierował piłkę do bramki, ale nie została ona uznana przez włoskiego arbitra Daniele Orsato, gdyż VAR - za który odpowiadał m.in. Tomasz Listkiewicz - wykazał, że jeden z jego kolegów był na pozycji spalonej. Zespół z Ameryki Płd. poszedł jednak za ciosem i niedługo dopiął swego. W 15. minucie bramkarz Saad Al Sheeb sfaulował przeciwnika w polu karnym i po chwili Valencia strzelił gola z 11 metrów. Pięć minut później Michael Estrada główkował po podaniu Pervisa Estupinana. W 31. min Angelo Preciado dośrodkował w pole karne, a Valencia uprzedził obrońcę i zdobył głową bramkę na 2:0. W ostatniej akcji pierwszej połowy Almoez Ali z Kataru był bliski strzelenia gola głową, ale minął się z piłką. Ekwadorczycy zeszli na przerwę z zasłużonym dwubramkowym prowadzeniem. W 54. min Romario Ibarra oddał strzał z krawędzi pola karnego, ale Al Sheeb odbił piłkę. Katarczycy nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Akram Afif uderzył z dystansu, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Najlepszą sytuację stworzyli w 86. min, gdy obrońca posłał długie podanie do Mohammeda Muntariego, który strzelił nad bramką. Słaba gra gospodarzy sprawiła i szybka utrata dwóch goli sprawiły, że w drugiej połowie trybuny systematycznie pustoszały. W 80. minucie większość miejsc była pusta, ale na poprzedzającej mecz ceremonii otwarcia turnieju był komplet ponad 67 tys. kibiców. Ekwador strzelił co najmniej dwa gole pierwszy raz od 17 listopada 2021 roku i starcia z Chile (2:0) w eliminacjach mistrzostw świata. Odniósł też pierwsze zwycięstwo w MŚ od ponad ośmiu lat - 21 czerwca 2014 roku pokonał Honduras 2:1 w brazylijskim mundialu. W drugim meczu grupy A w poniedziałek Senegal zmierzy się z Holandią. PAP