fot. pixabay.com
W maju średnia ilość prognozowanych opadów miała wynieść 60 litrów na metr kwadratowy. Tymczasem w wielu miejscach nie spadła nawet kropla deszczu. Skutki suszy widać m.in. na terenie ogródków działkowych.

- Część działek nie jest odpowiednio nawodniona. Na suszę nakładają się także duże skoki temperatur, co negatywnie odbija się na wegetacji roślin - powiedział Wiesław Boratyński, prezes Okręgu Polskiego Związku Działkowców w Słupsku.

Sucho jest także w lasach. Na Pomorzu obowiązuje drugi stopień zagrożenia pożarowego. - Odwiedzającym lasy zalecamy ostrożność. Nie należy rozpalać ognia w przypadkowych miejscach, lecz w wyznaczonych - apeluje Kamila Gosztyła z Nadleśnictwa Ustka.

Opadów deszczu można spodziewać się jeszcze przed końcem tygodnia. - W nocy z czwartku na piątek mogą pojawić się pierwsze przelotne opady deszczu. Padać ma także w sobotę, niedzielę i środę - powiedział Krzysztof Ścibor, meteorolog ze Słupska.

Najwięcej deszczu na Pomorzu spadło w maju jedynie w regionie bytowskim. Było to zaledwie pięć litrów na metr kwadratowy. Dla porównania w regionie słupskim odnotowano 0,2 litra wody na metr kwadratowy.

pd/rz

Posłuchaj

Wiesław Boratyński, prezes Okręgu Polskiego Związku Działkowców w Słupsku Kamila Gosztyła z Nadleśnictwa Ustka Krzysztof Ścibor, meteorolog ze Słupska