Żaden nasz obywatel nie będzie dyskryminowany bez względu na to, w jakiej rodzinie się urodził - podkreślił w rozmowie z PAP wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, pytany o kwestie wydawania dokumentów paszportowych, gdy rodzice obywatela, w myśl prawa innego państwa, są tej samej płci.

Kwestia ta była podnoszona w kontekście ustawy o dokumentach paszportowych, której głównym celem jest utworzenie Rejestru Dokumentów Paszportowych (RDP), włączenie go do Systemu Rejestrów Państwowych i tym samym uruchomienie m.in. nowych e-usług. Powodem, dla którego podczas prac nad projektem tej ustawy posłowie poruszali tę sprawę było zastąpienie w przepisach słowa „rodzice” na „matka” i „ojciec”.

- Żaden nasz obywatel nie będzie dyskryminowany bez względu na to, w jakiej rodzinie się urodził - powiedział wiceszef MSWiA poproszony o komentarz w tej sprawie.

Podczas prac w Sejmie wiceminister podkreślał, że zmiana na „matka” i „ojciec” ujednolica zapisy z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym. Wskazywał też, że w omawianych sytuacjach uwzględniana będzie jedna osoba: matka lub ojciec. Jak dodawał, od pewnego czasu w urzędach stosowana jest praktyka, dzięki której każdy polski obywatel otrzymuje dokumenty, niezależnie od tego, co ma zapisane w zagranicznym akcie urodzenia.

Resort takie stanowisko przedstawił już Rzecznikowi Praw Obywatelskich w kontekście dowodów osobistych. Paweł Szefernaker w piśmie do RPO wskazywał, że w przypadku, gdy w zagranicznym akcie urodzenia, jako rodzice zostały wpisane dwie kobiety, „dziecko otrzyma dowód osobisty, w którym będą ujawnione dane kobiety, która jest matką dziecka”. - Analogiczny sposób postępowania znajdzie również zastosowanie w sytuacji, gdy w zagranicznym akcie urodzenia dziecka zostaną wpisani dwaj mężczyźni. Wówczas w dowodzie osobistym będą ujawniane dane mężczyzny, który jest ojcem dziecka, zaś rubryka dotycząca matki będzie pozostawiana niewypełniona - podkreślał.

- Wobec faktu, iż w procedurze wydania dowodu osobistego właściwy organ gminy występuje z urzędu o nadanie numeru PESEL osobie, która ma otrzymać dokument, w rejestrze PESEL również zostaną odzwierciedlone powyższe dane - pisał do RPO wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Jak podsumowywał, przyjęty sposób postępowania pozwoli na realizację przez organy administracji publicznej prawa każdego obywatela.

Sejm przygotowaną w MSWiA ustawę o dokumentach paszportowych uchwalił w czwartek. Sejmowa komisja we wtorek poparła projekt jednogłośnie, głosami 30 posłów, ale rezultat ostatecznego głosowania w Sejmie był inny. Za ustawą głosowało 396 posłów, przeciwko niej opowiedziało się 25 (24 posłów Lewicy i PPS), a 20 posłów (z Lewicy, PPS i KO) wstrzymało się od głosu.

Podczas drugiego czytania Lewica złożyła poprawki, zgodnie z którymi zamiast „matka” i „ojciec” utrzymano by słowo „rodzice”, jednak nie uzyskały większości. Poseł Lewicy Jan Szopiński, pytany o powody złożenia tych poprawek na tym etapie powiedział, że podczas procedowania projektu jedna z kancelarii prawnych zwróciła mu uwagę na istniejące niejasności w polskim systemie prawnym. - Przepisy, w których zamiast o „rodzicach” mowa jest o „matce i ojcu”, mogą utrudnić ubieganie się o dokumenty przez dzieci par jednopłciowych. Za dobrą monetę przyjmuję jednak to, co mówił pan wiceminister, że państwo polskie będzie wszelkie tego typu sprawy rozpatrywało tak, aby nikt nie był wykluczony - zaznaczył Szopiński.

Posłanka KO Katarzyna Piekarska zaznaczyła, że według KO dotychczasowy zapis mówiący o „rodzicach” byłby lepszy, bo nie budziłby kontrowersji i dlatego głosowała za poprawkami w tej sprawie. - Liczymy, że takie poprawki wprowadzi Senat, a potem przyjmiemy to na poziomie Sejmu - powiedziała. W jej ocenie „ta regulacja jest proceduralno-techniczną ustawą, która kompleksowo zautomatyzuje proces wydawania paszportów”, a „przy tej okazji zrobiono taką legislacyjną wrzutkę”. - Moim zdaniem i tak nie będzie można odmówić wydania paszportu dziecku pary jednopłciowej, które jest obywatelem Polski. W trakcie prac komisji uzyskaliśmy też opinię Biura Studiów i Analiz Sejmu, która potwierdziła, że zmiana zapisu „rodzice” na „matka”, „ojciec” nie wpłynie na tę kwestię - podkreśliła Piekarska.

Przewidziana w ustawie budowa RDP sprawi m.in., że nie będzie trzeba wypełniać papierowego wniosku o paszport. Po zmianach wniosek elektroniczny będzie generował urzędnik paszportowy, a obywatel będzie się podpisywał cyfrowo. Uruchomione zostaną także nowe usługi elektroniczne, m.in. możliwość sprawdzenia ważności paszportu czy unieważnienie paszportu po utraceniu go przez posiadacza. Obywatel otrzymywać będzie powiadomienia za pośrednictwem RDK o zmianach statusu paszportu, np. zbliżającym się terminie utraty ważności. Rodzice będą mogli też złożyć wniosek o wydanie paszportu dla dziecka poniżej 12. roku życia - proponowane przepisy obniżą z 13 do 12 lat granicę wieku, od której wydawane są paszporty z 10-letnim terminem ważności i podpisem.

Ustawa trafi teraz do Senatu. Regulacja ma wejść w życie 28 marca, z wyjątkiem niektórych przepisów. Wtedy też straci moc obowiązująca obecnie ustawa o dokumentach paszportowych z 2006 roku.

PAP