fot. pixabay.com
Lasek między miastem a Krępą to miejsce chętnie odwiedzane przez słupszczan. Mieszkańcy proszeni są o zachowanie szczególnej ostrożności.

- Często spaceruję z psem w tym lasku. Ostatnio, w okolicy górki narciarza doszło do niecodziennej sytuacji. Podjechał duży, terenowy samochód. Szybę otworzył starszy mężczyzna, wyglądał jak myśliwy. Ostrzegł mnie przed wilkami. Spotykałem już w tym lasku lisy czy dziki, ale wilków jeszcze nie widziałem. Ostrzeżenie potraktowałem bardzo poważnie - relacjonował nasz słuchacz.

Michał Pobiedziński, przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Słupsku przyznał, że w ostatnim czasie myśliwi dostawali zgłoszenia o wilkach: - Otrzymujemy informacje od myśliwych i mieszkańców, że te zwierzęta widziano w okolicach Słupska. Jest zatem duże prawdopodobieństwo, że znajdują się już w granicach administracyjnych miasta. Wilki nie lubią spotkań z ludźmi, więc powinny uciekać. Jeśli mają wściekliznę, ich zachowanie może być różne. Jeśli już natkniemy się na wilka, najlepiej zachowywać się głośno, ale nie prowokować go gestami, które skłoniłyby go do ataku. Należy powoli się wycofać.

red./rz

Posłuchaj

materiał Sebastiana Ferensa