fot. Przemysław Grabiński/Polskie Radio Koszalin
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. arch. Wapno
fot. Przemysław Grabiński/Polskie Radio Koszalin

Czy katastrofa sprzed blisko 50 lat może dziś stać się impulsem do rozwoju? Tak może być w Wapnie w północnej Wielkopolsce. Eksperci przekonują, że to możliwe - wskazując na produkcję i magazynowanie wodoru jako szansę dla gminy.

W 1977 roku w działającej tam kopalni soli doszło do katastrofy górniczej. Powstałe zapadlisko, mające co najmniej kilkanaście metrów głębokości, pochłonęło 40 domów. Na szczęście nie było ofiar, ale z miasta ewakuowano około półtora tysiąca mieszkańców. Dziś - jak podkreślają pomysłodawcy - pozostałości po kopalni mogą stać się fundamentem nowych inwestycji i szansą na gospodarcze ożywienie regionu.

materiał Przemysława Grabińskiego

W poniedziałek w Pile odbyło się spotkanie poświęcone tej inicjatywie. Udział wzięli w nim także samorządowcy i parlamentarzyści. W planach są kolejne rozmowy, które mają przybliżyć realizację projektu.