Rzecznik słupskiego ratusza Monika Rapacewicz podkreśla, że wydatki odpowiadają skali opadów i obejmują szeroki zakres działań związanych z utrzymaniem miasta w czystości i bezpieczeństwie: - Na kwotę 3 milionów złotych składają się m.in. wywóz śniegu, utrzymanie dróg oraz zakup soli i piachu.
Słupszczanie przyznają, że choć miasto poniosło wysokie koszty utrzymania dróg i chodników zimą, efekty tych działań nie są wszędzie widoczne: - W centrum jest znośnie, ale boczne ulice to jest tragedia. Napadało mnóstwo śniegu i te wydatki są zrozumiałe. Obawiam się jednak, że zabraknie pieniędzy na naprawy dróg.
Największe wydatki miasto poniosło podczas styczniowego ataku zimy - na odśnieżanie ulic i chodników przeznaczono wówczas aż 1,5 miliona złotych. Ostateczne koszty tegorocznej akcji zimowej będą znane dopiero po zakończeniu wszystkich prac na terenie miasta.
Paweł Drożdż/mt