fot. archiwum PRK/Zenon Suszycki
19 grudnia 2017 roku Tunezyjczyk Anis Amri porwał stojącą na parkingu ciężarówkę, zabił jej polskiego kierowcę i wjechał rozpędzonym tirem w ludzi i stragany na placu przy Kościele Pamięci Cesarza Wilhelma.

Zginęło wówczas 12 osób, a około 50 zostało rannych. Dziś w tym samym miejscu, podobnie jak w ubiegłych latach, ponownie stoi świąteczny jarmark. Wśród stoisk z ozdobami i grzanym winem jest tam także miejsce pamięci o ofiarach zamachu. Każdego dnia odwiedzają je dziesiątki osób.

Dziś w miejscu, w którym rok temu doszło do zamachu, odsłonięty zostanie pomnik poświęcony ofiarom wydarzeń sprzed roku. W pobliskim kościele odbędzie się też ekumeniczne nabożeństwo w intencji 12 osób, które zginęły na jarmarku, a także tych, którzy odnieśli rany.

Zamachowiec z Berlina zginął kilka dni później zastrzelony przez policjanta we Włoszech. Niemieckie śledztwo wykazało szereg uchybień tamtejszej policji wobec Anisa Amriego. Z kolei prowadząca osobne postępowanie polska prokuratura chce ustalić osoby, które pomagały Tunezyjczykowi.

IAR/Radio Szczecin/Dawid Siwek/ds