„Za doktorem murem”, „Chcemy rozmowy” czy „Oddajcie nam zdrowie” – takie hasła skandowali dziś mieszkańcy regionu podczas sesji Rady Powiatu Białogardzkiego. Domagają się przywrócenia do pracy ortopedy Maksyma Własnego, który do niedawna przyjmował w Regionalnym Centrum Medycznym w Białogardzie.
Lekarz stracił pracę w białogardzkim szpitalu w listopadzie ubiegłego roku. Pacjenci podkreślają, że od tego czasu zostali pozostawieni bez należytej opieki, a ich zabiegi są odwoływane.
- Miałam mieć operację w lutym. Dzwonię do szpitala i dowiaduję się, że w ogóle mnie nie ma na liście. Co ja mam teraz zrobić? Cały czas czuję ból, dostaję zastrzyki – mówi jedna z pacjentek.
- Setki pacjentów pozostają bez opieki, w tym również ja. Z dnia na dzień dowiedziałam się, że zostałam wykreślona z listy osób, które miały mieć operację HPC – dodaje kolejna.
Protestujący przyznają, że nie rozumieją decyzji o zwolnieniu lekarza, zwłaszcza że - jak zaznaczyli - dostęp do specjalisty w regionie jest ograniczony.
Tymczasem p.o. prezesa Regionalnego Centrum Medycznego w Białogardzie Krystyna Janowska przekonuje, że nie ma potrzeby zatrudniania kolejnego specjalisty.
- Nie zatrudnię siódmego lekarza w dziale ortopedii, bo uważam, że jest to zbyteczne. Szpital nie wykonuje wielu zabiegów, które realizują inne placówki, m.in. w Koszalinie, Kołobrzegu, Szczecinku czy Drawsku – mówi.
Szpital w Białogardzie podlega starostwu powiatowemu. Starosta białogardzki Paweł Wiśniewski zaznaczył w rozmowie z Polskim Radiem Koszalin, że nie ma bezpośredniego wpływu na decyzje kadrowe placówki. Dodał również, że nie zamierza pełnić roli mediatora pomiędzy protestującymi a dyrekcją szpitala.
- W szpitalu w Białogardzie na oddziale ortopedii pracuje pięciu lekarzy. Poradnia działa przez pięć dni w tygodniu - taką informację otrzymaliśmy od dyrekcji. Przyjmowanie pacjentów nie jest więc w żaden sposób zagrożone ani zmienione – dodaje.
Ze strony prezes Regionalnego Centrum Medycznego w Białogardzie padła deklaracja o kolejnym spotkaniu z doktorem Maksymem Własnym.
Katarzyna Chybowska/zn