Planowana kopalnia odkrywkowa kruszywa o powierzchni około 25 hektarów, która miałaby powstać na działkach między Manowem a Cewlinem, budzi zdecydowany sprzeciw mieszkańców. Obawy dotyczą nie tylko hałasu, kurzu i drgań związanych z eksploatacją, ale przede wszystkim możliwego zniszczenia cennych terenów chronionych.
Jak podkreślił Grzegorz Gasiński, członek zarządu Stowarzyszenia Nasza Mała Ojczyzna - Cewlino, pierwszy cel mieszkańców został już osiągnięty - inwestor będzie musiał sporządzić raport oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko.
- Będziemy także wnioskować o to, aby w planie ogólnym gminy, który ma powstać do czerwca i określać kierunki rozwoju, inwestycji oraz infrastruktury, znalazł się zapis wykluczający możliwość realizacji tak dużych przedsięwzięć. Gmina w swoim statucie i dokumentach rozwojowych zakłada bowiem przede wszystkim zabudowę jednorodzinną oraz rolnictwo - zaznaczył.
Wójt gminy Manowo Roman Kłosowski poinformował, że do przygotowania raportu oddziaływania inwestycji na środowisko zobowiązała inwestora Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie. Dokument ten, wraz z kosztami jego opracowania, zostanie sfinansowany przez inwestora.
- Zarówno Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, jak i Wody Polskie wskazały, jakie elementy powinny znaleźć się w raporcie. Szczególnie istotny jest dla nas wpływ inwestycji na wody gruntowe, ponieważ obszar ten oddziałuje m.in. na Jezioro Lubiatowskie, rzekę Dzierżęcinkę oraz inne cieki wodne - podkreślił wójt.
Jak dodał, inwestor ma trzy lata na złożenie raportu w urzędzie. - Jeżeli w tym terminie dokument nie zostanie dostarczony, wystąpimy o zaniechanie realizacji tej inwestycji - zapowiedział Roman Kłosowski.
Wraz ze Stowarzyszeniem Nasza Mała Ojczyzna - Cewlino sprawą powstania żwirowni zajmuje się również Stowarzyszenie Manowo Plus.
Katarzyna Chybowska/lp