Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk (zdjęcie poglądowe)
W przychodni przy ulicy Leśnej jest zatrudniony na stałe tylko jeden pediatra. Mieszkańcy skarżą się, że w sezonie infekcyjnym zapisanie dziecka do specjalisty jest praktycznie niemożliwe.

Mieszkanka Ustki pani Paulina zaznacza, że wielu rodziców decyduje się na prywatne wizyty. - Nie wszystkich na to jednak stać. W związku z problemem z dostępem do pediatry boimy się o zdrowie naszych dzieci - przyznała.

Ustecka radna Marta Czternastek przekazała, że do jej biura wpływa mnóstwo skarg w tej sprawie. - Zdaniem mieszkańców dostęp do pediatry w przychodni przy ulicy Leśnej jest fikcyjny. Dlatego zdecydowałam się napisać skargę do Narodowego Funduszu Zdrowia - powiedziała.

Przychodnią przy ulicy Leśnej zarządzą PZU Zdrowie. Burmistrz Ustki Jacek Maniszewski zaznaczył, że złoży skargę na spółkę do Narodowego Funduszu Zdrowia: - Lekarz pediatra, która pracuje w tej przychodni, jest doskonałym specjalistą. Jednak sama nie da rady z taką liczbą pacjentów. Wysłaliśmy kilka pism do centrali PZU, niestety problem nie został rozwiązany. Zdecydowałem się poinformować o tej sytuacji NFZ.

W przesłanym oświadczeniu Polskiemu Radiu Koszalin rzecznik spółki zaznaczył, że PZU realizuje świadczenia podstawowej opieki zdrowotnej dla dzieci, zgodnie z obowiązującym kontraktem z NFZ. W piśmie pada także zapewnienie, że „PZU jest gotowe do współpracy w celu wypracowania rozwiązań, które najlepiej odpowiedzą na potrzeby mieszkańców”.

W przyszłym tygodniu w usteckim ratuszu ma odbyć się spotkanie władz miasta z przedstawicielem PZU Zdrowie.

Więcej w poniższej relacji.

Marcin Turalski

Posłuchaj

relacja Marcina Turalskiego