Robert Lewandowski kończy kolejny etap kariery klubowej - niezbyt długi, ale najbardziej spektakularny. Wprawdzie najgłośniejsze sukcesy osiągnął w Bayernie Monachium, na czele z triumfem w Lidze Mistrzów i strzeleckim rekordem Bundesligi, jednak to Barcelona przyniosła mu największy splendor.
- Myślę, że mój wiek nie ma znaczenia. Moje ciało jest dużo młodsze. Czuję się lepiej niż np. w wieku 29 lat - powiedział Lewandowski latem 2022 roku, na pierwszej konferencji prasowej po przejściu z Bayernu do Barcelony.
Od tego czasu minęły prawie cztery lata i już wiadomo, że wiek ma znaczenie, a upływ czasu dotyka wszystkich, nawet największe gwiazdy.
Lewandowski, który w sierpniu skończy 38 lat, ogłosił w sobotę, że po sezonie odejdzie z Barcelony, w której - mimo świętowania niedawno trzeciego mistrzostwa Hiszpanii z tym klubem - odgrywał coraz mniejszą rolę.
W sezonie 2022/23 zdobył 23 ligowe bramki, zostając królem strzelców, a w kolejnych - 19 i 27. W obecnym, na dwie kolejki przed końcem, ma tylko 13 trafień.
Doświadczony napastnik rozegrał dotychczas 29 meczów w obecnej edycji Primera Division, ale aż w 14 wchodził z ławki rezerwowych. Zdarzały się spotkania, które w całości oglądał z boku. Nie pomagały mu na pewno kłopoty zdrowotne. Drobne, ale coraz częstsze.
Z każdym tygodniem stawało się coraz bardziej oczywiste, że - wobec wygasającego w czerwcu kontraktu - Lewandowski zwiąże swoją przyszłość z innym klubem.
Z jakim? Kapitan reprezentacji Polski ma propozycje z wielu zespołów, a teraz ta lista na pewno się wydłuży. W mediach kojarzono go już m.in. z Juventusem Turyn, Milanem, FC Porto (klub zaprzeczył), przedstawicielami amerykańsko-kanadyjskiej MLS, a przede wszystkim – ligi saudyjskiej. Według informacji WP Sportowe Fakty Lewandowskiego kusi Al-Hilal, a doświadczony napastnik może zarabiać nawet 90 milionów euro za sezon.
Pod znakiem zapytania stoi również jego przyszłość w reprezentacji, ale wydaje się, że - mimo porażki biało-czerwonych w finale baraży ze Szwecją (2:3) o mundial - nie opuści tego okrętu i pozostanie na Ligę Narodów oraz eliminacje Euro 2026.
Obawy kibiców o zakończenie kariery „Lewego” w kadrze były już w 2025 roku. I to znacznie poważniejsze. Słynny napastnik, tłumacząc się zmęczeniem sezonem, nie wziął udziału w czerwcowym zgrupowaniu. Wkrótce potem doszło do trzęsienia ziemi w reprezentacji.
Kilka dni przed wyjazdowym meczem z Finlandią w eliminacjach MŚ 2026 ówczesny selekcjoner Michał Probierz podjął decyzję o odebraniu Lewandowskiemu opaski kapitana, który w odpowiedzi zrezygnował z występów pod wodzą tego szkoleniowca. Atmosfera wokół kadry była fatalna. 10 czerwca biało-czerwoni przegrali w Helsinkach 1:2, a kilkadziesiąt godzin później Probierz zrezygnował z pracy.
Miesiąc później selekcjonerem został Jan Urban, który szybko przywrócił Lewandowskiemu opaskę. Piłkarz odpłacił mu czterema golami w eliminacyjnych meczach, w tym w półfinale barażowym z Albanią (2:1).
Krótki, jak się okazało, rozbrat napastnika Barcelony z drużyną narodową odbił się szerokim echem w europejskim futbolu, ponieważ mowa o zawodniku wybitnym, od lat jednym z najlepszych na świecie.
W styczniu 2022 roku po raz drugi w karierze i jednocześnie drugi z rzędu wygrał plebiscyt FIFA na Piłkarza Roku (za 2021 rok, a wcześniej za 2020). „Mamy wielkie szczęście oglądać na żywo najlepszego polskiego piłkarza w historii!” - napisał wówczas na Twitterze prezes PZPN Cezary Kulesza.
Jedyne, czego brakuje Lewandowskiemu w kolekcji indywidualnych wyróżnień, to Złotej Piłki magazynu „France Football”.
Pod koniec listopada 2021 roku zajął drugie miejsce, swoje najwyższe w tym plebiscycie i w historii polskiego futbolu. Tylko dwóch biało-czerwonych było wcześniej w czołowej trójce - w 1974 roku trzecie miejsce zajął Kazimierz Deyna, a w 1982 roku również na trzeciej pozycji uplasował się Zbigniew Boniek.
Lewandowski był faworytem plebiscytu „France Football” w 2020 roku, gdy zdobył z Bayernem wszystkie możliwe trofea, został m.in. królem strzelców Ligi Mistrzów (15 goli), ale wówczas nie przyznano prestiżowej nagrody z powodu pandemii COVID-19.
Zasłynął szczególnie w sezonie 2020/21, gdy po raz kolejny został królem strzelców Bundesligi - z dorobkiem 41 goli, czym poprawił rekord słynnego Gerda Muellera, a także zapewnił sobie Złoty But, czyli nagrodę dla najskuteczniejszego piłkarza lig europejskich.
Kariera urodzonego 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie piłkarza od początku układała się wzorcowo - na boisku i poza nim. Król strzelców na trzecim poziomie rozgrywkowym w 2007 roku, rok później podobny tytuł na zapleczu ekstraklasy (oba w barwach Znicza Pruszków), a w 2010 roku - już jako piłkarz Lecha Poznań - król strzelców ekstraklasy.
W styczniu 2009 roku Lewandowski został uznany przez brytyjski „Times” jednym z 50 najbardziej obiecujących graczy świata poniżej 23 lat.
Napastnik, który w 2006 roku kosztował Znicz pięć tysięcy złotych (wcześniej grał w rezerwach Legii Warszawa), w czerwcu 2010 roku przeszedł z Lecha do Borussii Dortmund za 4,5 mln euro. Wtedy wydawało się, że „Kolejorz” zrobił świetny interes, ale szybko okazało się, iż jeszcze lepiej wyszli na tym Niemcy.
Z BVB wywalczył dwa razy mistrzostwo kraju, raz Puchar Niemiec, miano najlepszego strzelca Bundesligi (2014), a w maju 2013 roku wystąpił w finale Ligi Mistrzów (porażka 1:2 na Wembley z... Bayernem).
Latem 2014 roku, na zasadzie wolnego transferu, przeszedł do Bayernu, gdzie kontynuował kolekcjonowanie trofeów. Osiem razy mistrzostwo Niemiec, trzy razy Puchar Niemiec i kolejnych sześć tytułów króla strzelców tamtejszej ekstraklasy (2016, 2018-22).
Niezwykle udany był dla niego 2020 rok, okraszony pierwszym w karierze triumfem w Lidze Mistrzów - po finałowym zwycięstwie nad PSG 1:0.
Największym echem odbiła się oczywiście koronacja na Piłkarza Roku FIFA. Wobec nieprzyznania z powodu pandemii Złotej Piłki za 2020, właśnie plebiscyt światowej federacji stał się najważniejszym w 2020 roku. Na początku października 2020 Polak został natomiast zwycięzcą plebiscytu na Piłkarza Roku UEFA za sezon 2019/20.
W lipcu 2022 roku Lewandowski po raz kolejny w swojej karierze dokonał rzeczy historycznej w polskim futbolu. Został pierwszym z biało-czerwonych, który założył koszulkę Barcelony. Kwota transferu wyniosła 45 milionów euro plus 5 milionów zmiennych.
W ciągu czterech sezonów zdobył z Barceloną trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar (Króla) Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii.
Natomiast w całej dotychczasowej karierze klubowej wywalczył 33 trofea.
Ojciec Lewandowskiego był judoką, grał również w piłkę w Hutniku Warszawa. Mama była siatkarką w pierwszej lidze, w barwach AZS Warszawa.
Żona Anna, z którą ma dwie córeczki - Klarę i Laurę, z powodzeniem uprawiała karate, była reprezentantką Polski. Obecnie jest m.in. znaną trenerką fitness, dietetyczką, specjalistką do spraw żywienia, promującą zdrowy i aktywny tryb życia.
W drużynie narodowej zadebiutował 10 września 2008 roku w wygranym 2:0 wyjazdowym spotkaniu eliminacji MŚ 2010 z San Marino. Jak w wielu innych inauguracyjnych występach, zdobył bramkę. Do tej pory koszulkę z orzełkiem założył 165 razy i strzelił 89 goli, co w obu przypadkach jest rekordem w historii reprezentacji Polski.
Mimo imponujących statystyk w reprezentacji na pewno może czuć niedosyt, jeśli chodzi o występy na dużych turniejach. Uczestniczył w MŚ 2018 i 2022, a także na Euro 2012, 2016, 2021 i 2024.
W sześciu wielkich turniejach strzelił łącznie osiem goli, a w pięciu (oprócz mistrzostw Europy 2024) zagrał w każdym meczu od pierwszej do ostatniej minuty.
Najlepiej poszło mu na przełożonym o rok z powodu pandemii Euro 2021. Strzelił trzy gole - jednego z Hiszpanią (1:1) i dwa ze Szwecją (2:3). Biało-czerwoni zajęli jednak ostatnie miejsce w grupie, na co duży wpływ miała inauguracyjna porażka 1:2 ze Słowacją.
Najlepszy wynik z reprezentacją osiągnął pięć lat wcześniej - na Euro 2016 we Francji, gdy prowadzona przez Adama Nawałkę drużyna dotarła do ćwierćfinału. Mecz z Portugalią przegrała w rzutach karnych, ale wcześniej - już na początku spotkania - Lewandowski zdobył swoją jedyną bramkę w tym turnieju.
Natomiast najbardziej nieudany był dla „Lewego” mundial 2018 w Rosji, zakończony szybkim odpadnięciem z grupy. Trener Nawałka rozstał się po turnieju z kadrą, a sam kapitan, który nie trafił do siatki ani raz, za swój występ zebrał sporo krytyki. W plebiscytach niektórych zagranicznych gazet został wybrany do jedenastki największych rozczarowań imprezy.
Wśród jego licznych rekordów zwracają uwagę trzy - wspomniane 41 goli w jednym sezonie Bundesligi, najszybszy hat-trick w reprezentacji Polski (w ciągu czterech minut w meczu eliminacji ME 2016 z Gruzją w Warszawie), a także pięć goli w ciągu dziewięciu minut w ligowym spotkaniu z Wolfsburgiem we wrześniu 2015 roku.
Z dorobkiem 109 goli zajmuje natomiast trzecie miejsce wśród najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów. Na czele historycznego zestawienia jest Portugalczyk Cristiano Ronaldo - 140 goli, drugie miejsce zajmuje Argentyńczyk Lionel Messi - 129. Obaj występują obecnie w klubach poza Europą.
Przez lata jednym z jego menedżerów był Cezary Kucharski, z którym obecnie toczy spór sądowy. Od 2018 roku o jego interesy dba m.in. słynny w środowisku Izraelczyk Pini Zahavi.
Duże pieniądze przynosi Lewandowskiemu nie tylko gra w piłkę, ale również rozważne inwestowanie poza boiskiem.
Jest fanem i amatorem tenisa. Np. w 2022 roku był w Paryżu na decydujących meczach wielkoszlemowego turnieju French Open, gdy w gronie kobiet triumfowała Iga Świątek. Interesuje się również padlem.
Uwielbia sporty samochodowe - do tego stopnia, że na początku czerwca 2025 machał na mecie flagą w szachownicę podczas wyścigu mistrzostw świata Formuły 1 o Grand Prix Hiszpanii.
Od lat udziela się charytatywnie i wspiera różne inicjatywy społeczne. W 2014 roku został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF, a we wrześniu 2021 był ambasadorem rozgrywanych w Krakowie mistrzostw Europy w ampfutbolu.
„Przybył jako gwiazda. Odchodzi jako legenda. Dziękujemy za każdą bramką, za każdą bitwę i każdy magiczny moment w naszych barwach” - napisano na koncie Barcelony na platformie X.
PAP/aś