W Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie odbyło się wyjątkowe i poruszające wydarzenie. Na jednej ze ścian oddziału pojawiła się wielkoformatowa fotografia, doskonale znana mieszkańcom miasta – „Quo vadis?” autorstwa Zdzisława Pacholskiego, nazywana również „Dziewczynką z bilbordu”.

Fotografia przedstawia małą dziewczynkę - Dorotkę spacerującą po zamkniętym dla ruchu skrzyżowaniu w centrum Koszalina. Na jezdni widoczne są strzałki wskazujące różne kierunki – kadr pełen znaczeń i pytań.

Inicjatorem tego wydarzenia był doktor Jacek Wróblewski, koordynator oddziału. Jak podkreślał, zdjęcie ma dla niego szczególny, symboliczny wymiar: - Wprowadziła mnie w taki stan, iż nie wyobrażałem sobie, aby po tym wszystkim, co przez ostatnie lata oddział przeszedł, tej fotografii tu nie było. Symbolika tego obrazu jest taka, że wkleja się niejako w samo jądro duszy humanizmu. Obrazuje rozterki, z którymi musimy się zmierzyć oraz wybory, których musimy dokonać. Historia tej fotografii łączy się z bólem, ale też z nadzieją.

Zdjęcie wykonano w 1976 roku, podczas wiecu zorganizowanego po wydarzeniach w Radomiu i Ursusie. Jego autorem jest Zdzisław Pacholski – znany i wielokrotnie nagradzany koszaliński fotografik, który był jednym z gości uroczystości: - No tu się unosi jej duch. Dzisiaj, tuż przed tą uroczystością, spotkałem siostrę Dorotki - Anettę. Ja wiedziałem, że ona tutaj będzie, ale nigdy wcześniej się nie widzieliśmy. To dotknięcie dłoni, przywitanie, było dla mnie tak wzruszające, że po prostu nie spodziewałem się swojej reakcji tak silnej na ten kontakt.

Niestety, historia dziewczynki okazała się tragiczna – Dorotka oraz jej mama zmarły po zatruciu grzybami.

W wydarzeniu uczestniczyła również siostra dziewczynki - Anetta Molina-Burdekat, która przyjechała specjalnie z Hamburga:

- Dla mnie to jest takie piękne połączenie tego, co było kiedyś i co jest teraz, że gdzieś te obrazy i reportaże, zdjęcia z naszej przeszłości tak samo żyją w dzisiejszych czasach. Możemy zobaczyć, gdzie są nasze źródła naszej polskości, źródła naszego istnienia.

Na spotkaniu obecna była także dziennikarka Polskiego Radia Koszalin Jolanta Rudnik, autorka reportażu poświęconego Dorotce „Dziewczynka z bilbordu”, który nadał fotografii zupełnie innego wymiaru. Przed laty ta opowieść zdobyła nagrodę w prestiżowym konkursie reportażu radiowego „Melchiory”. Jak przypomniała Jolanta Rudnik, fotografia miała już kilka symbolicznych „żyć” – od momentu jej wykonania, przez ekspozycję na bilbordzie w ramach akcji „Kocham Koszalin”, aż po dzisiejszą obecność w szpitalnym oddziale:

- To, że teraz, po 50 latach, ta fotografia pojawia się tutaj, w Koszalińskim Szpitalu, to też tak się zastanawiam, że to może nie jest tylko przypadek. Tutaj, po tragedii, do której doszło, tutaj, czyli do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, trafili i rodzice Dorotki, i ona sama, więc ta przestrzeń ciągle jest jakaś taka wspólna i skłania do refleksji, czy to tylko przypadek, a może coś więcej?

Zachęcamy Państwa do wysłuchania reportażu „Dziewczynka z bilbordu”.

Jarosław Rochowicz

prk24.pl
prk24.pl
prk24.pl

Posłuchaj

Anetta Molina-Burdekat dr Jacek Wróblewski Jolanta Rudnik Zdzisław Pacholski