fot. archiwum prk24

Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Tarnówka w Wielkopolsce. W czwartek wieczorem 13-letni chłopiec został przysypany hałdą ziemi. Nastolatek nie żyje. Okoliczności jego śmierci są wyjaśniane.

Jak poinformował w piątek PAP oficer prasowy KPP w Złotowie st. asp. Damian Pachuc, służby zostały powiadomione o zdarzeniu w czwartek przed godz. 22.

- Dyżurny KPP Złotów został powiadomiony o nieszczęśliwym wypadku, do którego doszło w miejscowości Tarnówka. Ustalono, że na otwartym terenie w okolicach cmentarza znaleziony został 13-letni mieszkaniec Gminy Krajenka, który został przysypany ziemią – powiedział.

Dodał, że do działań wezwane zostały służby ratunkowe, które stwierdziły zgon nastolatka. - Na miejscu funkcjonariusze policji wraz z prokuratorem wykonali niezbędne czynności, które mają dać odpowiedź jak doszło do tego tragicznego zdarzenia – zaznaczył Pachuc.

Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał w piątek mediom, że 13-latek po powrocie ze szkoły do domu powiedział mamie, że pojedzie hulajnogą do miejscowości Tarnówka, oddalonej od jego domu o kilka kilometrów. Miał się tam spotkać z kolegami.

- Kiedy po południu nie było z tym chłopcem kontaktu, jego mama pojechała w to miejsce, zaczęła go szukać. Tam okazało się, że na takim ogólnodostępnym, gminnym terenie, chłopiec został przez nią znaleziony. Był przysypany hałdą piachu – przekazał Borowiak.

Dodał, że jeszcze w czwartek do późnych godzin nocnych policjanci pod nadzorem prokuratury przeprowadzali oględziny miejsca. Odbyły się także pierwsze przesłuchania. Okoliczności wypadku są nadal wyjaśniane. 

PAP/zn