Prokuratura nie zgadza się z decyzją Sądu Okręgowego w Słupsku, który umorzył postępowanie wobec Gerarda B. i zdecydował o jego umieszczeniu w zakładzie psychiatrycznym. Śledczy wnieśli zażalenie, domagając się uznania, że śmiertelne potrącenie motocyklisty było zbrodnią zabójstwa, a nie, jak orzekł sąd, tragicznym wypadkiem drogowym.
Prokuratura nie zgadza się z oceną sądu i w zażaleniu skierowanym do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku domaga się uznania, że czyn miał charakter zbrodni zabójstwa - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
- Prokuratura Okręgowa w Słupsku, nie zgadzając się z ustaleniami Sądu Okręgowego w tym przedmiocie, składając zażalenie, które zostanie rozpoznane przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku, zarzuciła postanowieniu Sądu Okręgowego błąd w ustaleniach faktycznych, domagając się jednocześnie uznania, że zachowanie Gerarda B., którego skutkiem była śmierć Rafała Fortuńskiego, wbrew twierdzeniom tego sądu, stanowiło jednak zbrodnię zabójstwa - podkreślił Paweł Wnuk.
Sprawa dotyczy wypadku z czerwca 2024 roku w Słupsku. Gerard B., jadąc z dużą prędkością i wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym świetle, potrącił motocyklistę, policjanta Rafała Fortuńskiego, który zginął na miejscu. O dalszym losie sprawy zdecyduje Sąd Apelacyjny w Gdańsku.
Paweł Drożdż/red.