fot. PAP/Piotr Kowala

Funkcjonariusz SOP, który zaatakował rodzinę w Ustce usłyszał zarzuty zabójstwa i usiłowania czterech zabójstw - przekazał prokurator okręgowy w Słupsku Patryk Wegner. Piotr K. złożył krótkie wyjaśnienia i przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla mężczyzny. Ma on zostać rozpatrzony w czwartek rano.

Jak informował we wtorek oficer prasowy słupskiej policji podkom. Jakub Bagiński, 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem w poniedziałek wieczorem swoją rodzinę w mieszkaniu w Ustce. W wyniku odniesionych ran zmarła czteroletnia dziewczynka, pięć osób zostało rannych, w tym napastnik. Osoby ranne zostały przetransportowane do szpitali w Lęborku, Sławnie i w Słupsku, w którym nadal przebywają żona i teściowa napastnika.

We wtorkowym oświadczeniu dla mediów wicedyrektor departamentu komunikacji społecznej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Kułakowski poinformował, że „funkcjonariusz jest już zawieszony”. Wszczęto wobec niego także procedurę usunięcia ze służby.

Przekazał również, że na polecenie kierownictwa resortu Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby tego funkcjonariusza, w tym także badań okresowych, które przechodził.

Kułakowski dodał, że mężczyzna był w formacji od 23 lat. Na początku października przeszedł badania okresowe. Służył w Warszawie, „nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie”.

44-latek z żoną i z dziećmi przebywał w Ustce na urlopie u teściów.

PAP/mt

Posłuchaj

prok. Patryk Wegner, prokurator okręgowy w Słupsku