Od 7 grudnia w województwie pomorskim stwierdzono kilkanaście ognisk grypy ptaków - poinformował Łukasz Wolny z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Gdańsku. Najnowsze ognisko zlokalizowano w Mikoszewie na Mierzei Wiślanej, gdzie znaleziono 11 martwych ptaków.
„Liczba stwierdzanych ognisk oraz ich rozmieszczenie w różnych częściach województwa pomorskiego sugerują dużą ilość wirusa w środowisku” - przekazał w środę starszy inspektor weterynaryjny ds. ochrony zdrowia zwierząt z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Gdańsku Łukasz Wolny.
Wskazał, że od 7 grudnia ubiegłego roku stwierdzono trzy ogniska grypy ptaków u drobiu hodowlanego w gospodarstwach komercyjnych: w miejscowości Sławki w powiecie kartuskim (prawie 35 tys. sztuk drobiu) oraz w Komiłowie w powiecie słupskim (ponad 172 tys. sztuk).
Odnotowano również dwa ogniska grypy ptaków u drobiu w gospodarstwach przyzagrodowych w miejscowości Suchorze w powiecie bytowskim (61 sztuk drobiu).
Ponadto stwierdzono pięć ognisk rzekomego pomoru drobiu w gospodarstwach przyzagrodowych: 2 ogniska w miejscowości Nowiec w powiecie sztumskim (261 sztuk), w miejscowości Warcimino w powiecie słupskim (50 sztuk), w Rymanowcu w powiecie kościerskim (48 sztuk) oraz w miejscowości Tyłów w powiecie puckim (50 sztuk).
Pięć ognisk wykryto także u ptaków dzikich; chodzi o trzy łabędzie krzykliwe w powiecie słupskim, jedną gęś gęgawę w powiecie tczewskim, trzy łabędzie nieme w Gdańsku, jedną sikorkę bogatkę w powiecie słupskim oraz jedną kaczkę czernicę w Gdyni.
Nowe ognisko stwierdzono w Mikoszewie na Mierzei Wiślanej, gdzie znaleziono 11 martwych ptaków. Od części pobrano próbki, które zostały zbadane w laboratorium referencyjnym w Puławach. We wtorek Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Gdańsku otrzymał wyniki - w pięciu przypadkach stwierdzono wirusa grypy ptaków.
Wolny dodał, że jedną z metod ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa u drobiu hodowlanego - obok przestrzegania zasad bioasekuracji przez hodowców - jest wprowadzenie nakazu utrzymywania drobiu i ptaków żyjących w niewoli w kurnikach lub innych zamkniętych obiektach. Obowiązuje także zakaz organizowania targów, wystaw, pokazów i konkursów, na których gromadzony jest drób lub inne ptaki, a także zakaz sprzedaży obwoźnej drobiu.
„W związku z tym zaczęło obowiązywać rozporządzenie w sprawie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) oraz rzekomego pomoru drobiu (ND) na terenie województwa pomorskiego” - poinformował.
Rozporządzenie w tej sprawie wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz wydała w połowie stycznia br. Obejmuje ono obszar całego województwa pomorskiego.
Ekspert wyjaśnił, że grypa ptaków jest wirusową chorobą drobiu o bardzo dużym znaczeniu ekonomicznym. Straty wynikają nie tylko z wysokiej zachorowalności i śmiertelności ptactwa domowego, ale także z ograniczeń handlowych.
„Kraj, w którym pojawi się ognisko grypy, ma duże utrudnienia w eksporcie drobiu i produktów drobiarskich co najmniej z regionu, w którym wystąpiła choroba. W przypadku wielu państw eksport jest całkowicie zakazany” - zauważył przedstawiciel Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Gdańsku.
Wirusa przenoszą ptaki dzikie, przede wszystkim związane ze środowiskiem wodnym, głównie kaczki i gęsi.
Wolny podkreślił, że dotychczas na świecie stwierdzono mniej niż tysiąc przypadków zakażenia człowieka wirusami wysoce zjadliwej grypy ptaków podtypu H5N1. Zdarzenia te są bardzo rzadkie i dotyczą głównie osób mających bezpośredni kontakt z zakażonym drobiem lub pracujących na fermach, gdzie potwierdzono obecność wirusa HPAI.
Zapewnił jednocześnie, że wirus grypy jest wrażliwy na wysoką temperaturę i pod wpływem 70 stopni Celsjusza ginie niemal natychmiast.
„Drób i jaja właściwie upieczone, usmażone lub ugotowane są w pełni bezpieczne. Powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne, mydło i detergenty bardzo skutecznie eliminują zagrożenie” - dodał.
Zaznaczył, że zachowanie podstawowych zasad higieny, w tym częste mycie rąk ciepłą wodą z mydłem oraz dezynfekcja pomieszczeń inwentarskich, to proste i jednocześnie bardzo skuteczne sposoby zapobiegania chorobie.
Wolny podkreślił, że w przypadku zaobserwowania u drobiu objawów mogących wskazywać na obecność wirusa grypy ptaków w gospodarstwie należy niezwłocznie powiadomić powiatowego lekarza weterynarii, który pobierze próbki do badań laboratoryjnych.
Chorych i padłych ptaków nie wolno dotykać ani podejmować prób ich leczenia. W przypadku zauważenia martwych ptaków dzikich, zwłaszcza z grupy podwyższonego ryzyka (kaczki, łabędzie, gęsi, ptaki drapieżne), należy również powiadomić powiatowego lekarza weterynarii lub inne właściwe służby.
PAP/zas