
Dyrektorzy szkół podstawowych w Szczecinku dyskutowali dziś o bezpieczeństwie uczniów i pracowników. Na zaproszenie przewodniczącego komisji edukacji i kultury spotkali się w ratuszu, gdzie przedstawili sprawozdania dotyczące działań podejmowanych w placówkach.
W szkołach weryfikuje się osoby wchodzące do budynków, zamknięte są wszystkie wejścia poza głównym, a szkolenia z zakresu bezpieczeństwa obejmują zarówno nauczycieli, jak i uczniów. Planowane jest również utworzenie miejsc doraźnego schronienia.
Wątpliwości budzi jednak sposób alarmowania o zagrożeniu, ponieważ nie ma jednolitego systemu. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 Rafał Stasik mówi, że w jego placówce tradycyjne dzwonki zastąpiła sygnalizacja świetlna, co uniemożliwia nadanie sygnału dźwiękowego. - Idealnym rozwiązaniem byłoby gdyby nauczyciel miał przy biurku przycisk, którym alarm byłby uruchomiany - dodaje.
Dyrektor Komunalnego Centrum Usług Wspólnych Tomasz Czuk podkreśla, że ujednolicenie systemu alarmowania w szkołach jest możliwe, jednak wymaga wprowadzenia odpowiednich przepisów. - Jeśli resort edukacji zdecyduje się na ujednolicenie procedur alarmowych i uniemożliwi wprowadzanie własnych, autorskich rozwiązań, to to się stanie - zaznacza.
Szczecinek jest organem prowadzącym dla pięciu podstawówek.
Patryk Żak/zas






