
Inwestycja kosztuje 58,6 tysiąca złotych. Jak podkreśla burmistrz Emilia Bury, strefa relaksu nie została jeszcze oddana do użytku, a już doszło do aktów wandalizmu. Sprawcy próbowali podpalać ławki, niszczyli również elementy wyposażenia i pozostawiali napisy na stolikach.
- Te stoliki nie służą do tego, żeby na nich siadać czy stawać. Wśród osób, które dopuszczały się takich zachowań, były młodzież i dzieci - powiedziała burmistrz.
Policja zapowiedziała zwiększenie liczby patroli w rejonie ulicy Wyspiańskiego. To odpowiedź na prośbę jednej z mieszkanek, która zwróciła uwagę na niewłaściwe korzystanie z urządzeń znajdujących się w powstającej strefie relaksu.
- Przychyliliśmy się do tego wniosku. W rejonie ulicy Wyspiańskiego pojawi się więcej patroli, które będą czuwać nad tym, aby urządzenia służące mieszkańcom, były wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem - poinformowała starsza aspirant Kinga Plucińska-Gudełajska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Białogardzie.
Sprawa wywołała oburzenie wśród mieszkańców Białogardu. Jak podkreślają, nowa przestrzeń powinna służyć wszystkim.
- Coś nowego powstaje w mieście, a oni to psują. Ile razy ławki były już zniszczone? Coraz więcej wandali - słyszymy od mieszkańców.
Mieszkańcy proponują również konkretne konsekwencje dla sprawców, między innymi mandaty, naprawienie wyrządzonych szkód lub prace społeczne.
Za zniszczenie mienia o wartości do 800 złotych włącznie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Jeśli wartość szkody przekracza tę kwotę, czyn może zostać uznany za przestępstwo, za które grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Radosław Zmudziński/aś
fot. Miasto Białogard/Facebook
1 / 4






