foto
fot. archiwum prk24
2 miliony złotych straty po pierwszym półroczu i nawet 300 tysięcy złotych dodatkowego deficytu miesięcznie - tak wygląda dziś sytuacja PKS Słupsk. Powodem tej sytuacji są między innymi wysokie ceny paliw, które od początku roku wzrosły o około 60 procent.

Powiat słupski już zwiększył dopłatę do transportu o blisko 1,2 miliona złotych, a potrzebna będzie kolejna: - Pokrywamy te deficyty wspólnie z samorządami gminnymi. Na najbliższej sesji będziemy podejmować decyzję o kolejnym dofinansowaniu przez powiat  - powiedział wicestarosta słupski Marcin Kowalczyk.

Starostwo powiatowe zapewnia, że na razie nie ma planów cięcia kursów. Samorząd czeka na wyniki audytu PKS-u, który ma pokazać, gdzie można zmniejszyć koszty.

Samorządowcy liczą też na pomoc rządu i chcą, by dopłata do przewozów wzrosła z 3 do 4 złotych za wozokilometr.

Paweł Drożdż/mt

Marcin Kowalczyk, wicestarosta słupski