
Dwadzieścia cztery osoby z całego kraju walczą o tytuł najlepszego w Polsce palacza kawy i o bilet na Mistrzostwa Świata Roasterów w Nowym Orleanie. W Pile trwają Mistrzostwa Polski w paleniu kawy.
Jak wyjaśnił Kacper Ornat, współorganizator mistrzostw uczestnicy muszą wykazać się wiedzą o ziarnach i umiejętnością ich wypalania. Rywalizacja składa się z trzech etapów, a przygotowane kawy ocenia dwunastu sędziów.
- Muszą przejść przez trzy konkurencje. Pierwszą jest analiza zielonego ziarna, ponieważ każde ziarno kawy przed paleniem jest zielone i trzeba je odpowiednio wypalić. Później otrzymują próbkę kawy, którą palą podczas konkursowego wypału. Na tej podstawie muszą przewidzieć, co wydarzy się na większym piecu. Teraz jesteśmy przy ostatniej fazie konkursu, czyli wypalaniu mieszanki trzech różnych kaw. Uczestnicy muszą przygotować je jak najlepiej i jak najdokładniej odwzorować to, co wcześniej zadeklarowali. Kawy ocenia dwunastu sędziów - zaznaczył.
Kacper Ornat podkreślił, że palenie kawy wymaga wiedzy, doświadczenia i precyzji. Kluczowe jest odpowiednie dostosowanie temperatury oraz czasu wypalania ziaren, ponieważ to właśnie te czynniki wpływają na smak i aromat napoju.
- Kawa na pewno nie może być spalona. Czasami wystarczy wrzucić zielone ziarno do pieca i wyciągnąć brązowe, ale odpowiednie dostarczanie energii cieplnej w czasie jest bardzo ważne. Kawa to przecież owoc, więc chcemy wydobyć z niej nie tylko nuty czekoladowe czy orzechowe - powiedział Kacper Ornat.
Uczestnicy mistrzostw podkreślili, że palenie kawy wymaga dużej wiedzy i precyzji. To od doboru ziaren oraz sposobu ich wypalenia zależy ostateczny smak napoju. - Wszystko sprowadza się do tego, że musimy wypalić jak najlepszą kawę. Przede wszystkim musimy dobrze dobrać składniki, bo na tych zawodach palimy blend, czyli mieszankę trzech różnych kaw - mówiła jedna z uczestniczek mistrzostw.
Ta pachnąca kawą rywalizacja zakończy się w sobotę. Wtedy też poznamy zwycięzcę mistrzostw.
Przemysław Grabiński/lp




