
Tomasz Hołowaty, wójt gminy Biesiekierz, przyznał, że rozbudowa szkoły była konieczna. W ciągu kilku lat liczba uczniów wzrosła trzykrotnie, a zajęcia odbywały się w systemie dwuzmianowym.
- Szkoła się rozrosła, ale to nie tylko mury. Podjąłem decyzję o jej rozbudowie niemal dwukrotnie. Powstało sześć nowych sal i duży, nowoczesny obiekt. Chodziło o to, by zapewnić więcej przestrzeni zarówno uczniom, jak i nauczycielom oraz rodzicom, którzy narzekali na naukę w systemie dwuzmianowym - mówił Tomasz Hołowaty.
Aleksandra Niewiadomska, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Starych Bielicach, podkreśliła, że rozbudowa poprawi komfort zarówno uczniów, jak i nauczycieli. W placówce uczy się blisko 400 dzieci, a pracuje 50 osób.
- W obecnym budynku było po prostu za mało miejsca. Dzieci musiały mieścić się w ciasnych korytarzach i długo czekać na dostęp do toalet. Nowe skrzydło to sześć nowoczesnych, wyciszonych sal o powierzchni blisko 50 metrów kwadratowych każda. Dzięki rozbudowie możemy w końcu pracować w systemie jednozmianowym, co daje dzieciom większe możliwości rozwoju, między innymi poprzez udział w zajęciach popołudniowych - powiedziała Aleksandra Niewiadomska.
Koszt inwestycji to prawie 6 milionów 300 tysięcy złotych, z czego 1 milion 800 tysięcy złotych to dofinansowanie z budżetu państwa.
Radosław Zmudziński/aś






