PAP/Przemysław Piątkowski
Sprawcy ataków w szkołach nie zawsze wcześniej zachowują się agresywnie - mogą być wycofani, mieć niską samoocenę i poczucie odrzucenia - powiedziała psycholożka kliniczna Szpitala Miejskiego w Gliwicach Justyna Soroka.

Jak podkreśliła, ważne jest, by rozmawiać z młodymi ludźmi o ich problemach, nie bagatelizować gróźb, ale też nie stygmatyzować dzieci na podstawie pojedynczych zachowań.

- Dziecko, które planuje skrzywdzić innych, nie musi być agresywne i sprawiać problemów wychowawczych. Czasami są to osoby spokojne, z niską samooceną, poczuciem bycia gorszym i wykluczenia, które kumulują emocje, a narastająca złość może w pewnym momencie doprowadzić do wybuchu - wyjaśniła Soroka.

Jej zdaniem rodzice powinni także zwracać uwagę na to, jakie treści dzieci oglądają w internecie, w jakie grają gry i w jakich internetowych wyzwaniach uczestniczą.

- Jeśli dziecko często mówi o zabijaniu, żartuje z robienia komuś krzywdy, a takie tematy przestają budzić w nim jakiekolwiek emocje, powinna zapalić się czerwona lampka - zaznaczyła psycholożka. 

Soroka zaznaczyła, że internet może wpływać na postrzeganie przemocy przez młodych ludzi. Dzieci obserwują zachowania dorosłych i przekazy medialne, a następnie uczą się przez naśladowanie. Niebezpieczne może być zwłaszcza przedstawianie agresji jako sposobu na zdobycie uwagi i rozgłosu. Powtarzający się kontakt z brutalnymi treściami może też sprawiać, że przemoc przestaje być dla młodych ludzi czymś szokującym.

- Dzieci adaptują się do tego, co obserwują. Jeśli widzą, że określone zachowania przynoszą rozgłos i przyciągają uwagę otoczenia, mogą uznawać je za atrakcyjne - wyjaśniła.

Psycholożka podkreśliła, że informowanie o atakach w szkołach jest potrzebne, by uwrażliwiać rodziców i nauczycieli na zagrożenia. Jednocześnie nadmierne eksponowanie sprawców i szczegółów ich działań może przynieść niepożądane skutki.

- - oceniła Soroka.

Według niej podstawą profilaktyki jest stworzenie dziecku bezpiecznej przestrzeni do rozmowy. Rodzice powinni umożliwiać mu mówienie o trudnych emocjach bez poczucia wstydu, a nauczyciele uczyć uczniów, że niepokojące zachowania rówieśników i sytuacje zagrażające bezpieczeństwu należy zgłaszać dorosłym.

W przypadku podejrzenia, że dziecko może skrzywdzić innych, należy spokojnie z nim porozmawiać, nie bagatelizować gróźb i jednocześnie unikać pochopnego oskarżania. Ważne jest wyznaczenie jasnych granic, a zarazem próba zrozumienia przyczyn zachowania.

- Jeśli widzimy, że problem narasta, a dziecko usprawiedliwia krzywdzenie innych albo bardzo dużo o tym mówi, należy szukać pomocy psychologa, a w razie potrzeby także psychiatry - wskazała.

Odniosła się również do obaw rodziców związanych z posyłaniem dzieci do szkół po doniesieniach o atakach i groźbach. Jak zaznaczyła, pozostanie z dzieckiem w domu może być uzasadnione, jeśli rodzic chce wykorzystać ten czas na spokojną rozmowę o jego lękach i wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Nie powinno to jednak oznaczać przyzwolenia na opuszczanie zajęć bez takiej potrzeby ani traktowania dnia w domu jako atrakcyjnej alternatywy dla szkoły.

- Jeśli rodzic chce zostać z dzieckiem, porozmawiać z nim o tym, co się wydarzyło, i pomóc mu się uspokoić, może to być dobre rozwiązanie. Nie możemy jednak przenosić na dzieci własnego lęku ani budować obrazu świata, w którym wszędzie grozi im krzywda - podsumowała Soroka.

Jak dodała, rozmowy o emocjach i przemocy nie powinny zaczynać się dopiero wtedy, gdy dojdzie do tragedii. Dzieci trzeba wcześniej uczyć rozpoznawania własnych uczuć, radzenia sobie ze złością i szukania pomocy, zanim trudności przerodzą się w poważny kryzys.

Osoby przeżywające trudności i myślące o odebraniu sobie życia lub chcące pomóc osobie zagrożonej samobójstwem mogą skorzystać z całodobowych, bezpłatnych telefonów pomocowych: 800-70-22-22 - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowo), 116-123 - Telefon Wsparcia Emocjonalnego dla Dorosłych (całodobowo), 116-111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (całodobowo, dostępny również czat online na stronie 116111.pl), 800-12-12-12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowo), 800-100-100 - Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci (wsparcie m.in. dla dorosłych zaniepokojonych sytuacją dziecka), 112 - numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.

PAP/aś