Do dramatycznego zdarzenia doszło w listopadzie ubiegłego roku: - Alanowi G. zarzuca się morderstwo Mateusza D. w jednym z mieszkań na terenie Słupska. Oskarżony miał w łazience zadać swojej ofierze pięć śmiertelnych ciosów w okolice serca, a potem, przy użyciu noży, go poćwiartować - przekazał rzecznik Prokuratory Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
Mężczyzna odpowie też za próbę wymuszenia rozbójniczego i fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Jak ustalono, Alan G. kilka dni później, posłużył się telefonem Mateusza D. i wysłał wiadomość SMS do jego matki z żądaniem 100 tysięcy złotych, w zamian za uwolnienie.
Alan G. przyznał się do wszystkich zarzutów: - Złożył obszerne wyjaśnienia, z których m.in. wynika, że motywem jego zbrodni był rabunek - podkreślił prokurator Paweł Wnuk.
Mężczyzna pozostaje w areszcie. Biegli po obserwacji psychiatrycznej uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny.
Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Paweł Drożdż/mt