Miejska Energetyka Cieplna uruchomiła ogrzewanie w kolejnych budynkach. Kaloryfery są już odkręcane m.in. w koszalińskich spółdzielniach mieszkaniowych.
Rzecznik prasowa prezydenta Koszalina Anna Makarewicz poinformowała, że rozpoczęcie sezonu grzewczego nie oznacza jednoczesnego włączenia ogrzewania we wszystkich budynkach: - Nie jest ono związane z jedną stałą datą, ani jednakowymi progami temperatur zewnętrznych. Spółdzielnie, wspólnoty lub zarządcy nieruchomości przekazują do Miejskiej Energetyki Cieplnej dyspozycję uruchomienia ogrzewania dla konkretnego budynku lub osiedla. Termin zależy od warunków pogodowych, potrzeb użytkowników oraz zasad określonych w umowie z dostawą ciepła. Zarządca określa również terminy zakończenia ogrzewania.
Anna Makarewicz dodała, że ceny miejskiego ogrzewania pozostają na dotychczasowym poziomie: - Rozpoczęcie sezonu nie wiąże się z podwyżką cen ciepła dostarczanego przez Miejską Energetykę Cieplną. Stawka ta zależy od metrażu mieszkania, zużycia ciepła oraz ilości zużytej wody ciepłej. Użytkownicy mają do dyspozycji kilka taryf - grup ciepła. Jest to uzależnione od spółdzielni i zarządcy, od tego czy jest to obiekt indywidualny czy placówka oświatowa.
Koszalinianie przyznali, że noce są już zimne, a odkręcenie kaloryferów w domach jest konieczne: - Najbardziej marzną dzieci. Było bardzo zimno. Dzisiaj właśnie sprawdzałam temperaturę grzejników i rzeczywiście były ciepłe. Jest już przyjemniej.
W tym sezonie grzewczym Miejska Energetyka Cieplna będzie ogrzewać miasto węglem, biomasą i gazem. Węgla wystarczy co najmniej do końca stycznia, a spółka ma już zabezpieczone dostawy biomasy i gazu.
Radosław Zmudziński/aj