fot. Policja Wielkopolska
Policjanci z Zespołu ds. przestępstw niewykrytych KWP w Poznaniu rozwiązali sprawę brutalnego zabójstwa 73-letniej mieszkanki Piły. Do zbrodni doszło w czerwcu 2008 r. Kluczowe dla przełomu w śledztwie okazały się najnowsze metody badań genetycznych.

Zarzut zabójstwa usłyszał 44-letni wnuk ofiary. Decyzją sądu trafił do aresztu. Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Jak poinformował w środę rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, 73-letnia kobieta mieszkała samotnie. Była osobą schorowaną i bardzo ostrożną. Nie otwierała drzwi nieznajomym.

Córka seniorki 3 czerwca 2008 r., nie mogąc się skontaktować z matką, poprosiła jej sąsiadkę o sprawdzenie lokalu. W mieszkaniu znajdowało się ciało 73-latki. Kobieta była skrępowana i zakneblowana. Sekcja zwłok wykazała, że zmarła w wyniku rozległych obrażeń czaszkowo-mózgowych. Przyjęto, że były one spowodowane wielokrotnymi uderzeniami tępym narzędziem.

- Mimo że ekipa śledcza zabezpieczyła wówczas na miejscu zdarzenia liczne ślady i przeprowadziła szczegółowe śledztwo, policjantom nie udało się wytypować sprawcy. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone z powodu jego niewykrycia. Pod koniec 2023 r. do sprawy powrócili policjanci z poznańskiego Archiwum X wraz z prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu - podał Borowiak.

Ponownie przeanalizowano komplet akt oraz poddano weryfikacji zabezpieczone w 2008 r. ślady biologiczne. Wykorzystując nowoczesne, wysoce czułe metody badań genetycznych, przeanalizowano m.in. strzępy taśmy samoprzylepnej, którą skrępowano pokrzywdzoną.

Uzyskany profil DNA jednoznacznie wskazał, że za zabójstwem seniorki stoi jej wnuk, wówczas 26-letni, a obecnie 44-letni Damian B. W przeszłości był wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne. Trafił do aresztu.

Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

PAP/aś