Podejrzany, mieszkaniec Koszalina, nie przyznał się do winy: - Przedstawiono mu zarzuty kradzieży z włamaniem i zniszczenia mienia. Miastecki sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
Do szpitala włamali się dwaj zamaskowani mężczyźni. Ukradli między innymi sprzęt medyczny i elektroniczny, leki oraz pieniądze. Zabrali też kluczyki do karetki, którą następnie odjechali wraz ze skradzionym mieniem.
Straty oszacowano na około 180 tysięcy złotych. Policjanci odzyskali karetkę i znaczną część łupu. Nadal szukają drugiego sprawcy i ustalają szczegóły włamania. Zatrzymanemu 34-latkowi grozi od roku do 10 lat więzienia.
Paweł Drożdż/mt