fot. archiwum prk24
34-letni mężczyzna został zatrzymany w piątek. Teraz sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt.

Podejrzany, mieszkaniec Koszalina, nie przyznał się do winy: - Przedstawiono mu zarzuty kradzieży z włamaniem i zniszczenia mienia. Miastecki sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.

Do szpitala włamali się dwaj zamaskowani mężczyźni. Ukradli między innymi sprzęt medyczny i elektroniczny, leki oraz pieniądze. Zabrali też kluczyki do karetki, którą następnie odjechali wraz ze skradzionym mieniem.

Straty oszacowano na około 180 tysięcy złotych. Policjanci odzyskali karetkę i znaczną część łupu. Nadal szukają drugiego sprawcy i ustalają szczegóły włamania. Zatrzymanemu 34-latkowi grozi od roku do 10 lat więzienia.

Paweł Drożdż/mt

Posłuchaj

prokurator Paweł Wnuk