Jak podkreśla dyrektorka muzeum Joanna Chojecka, wydarzenie ma przypominać o codzienności PRL-u, ale również o jej mniej oczywistych, kolorowych elementach.
- Codzienność postrzegaliśmy poprzez te smaczki, te barwy, te czasy młodości, dzieciństwa. Możemy wymienić się tymi doświadczeniami. Nie przesądzamy, że wszystko należy zapomnieć, wszystko przekreślić, bo to tak, jakbyśmy przekreślili sami siebie – mówiła.
Tematem wydarzenia są m.in. charakterystyczne elementy miejskiego krajobrazu tamtych lat, między innymi neony. Jednym z punktów programu jest premiera nowej publikacji regionalisty Krzysztofa Urbanowicza „Światła Miasta. Koszalińskie neony z czasów PRL”.
Uczestnicy wydarzenia wspominali także własne doświadczenia z tych czasów. - Można sobie przypomnieć Koszalin z lat mojej szkoły, jak chodziłam z autobusu do liceum. To jest bardzo fajna sprawa. Przypominają mi się te czasy właśnie babcine, fartuszki, chleb ze smalcem, z cukrem. Człowiekowi, jak się teraz przypomina, to aż płakać się chce - mówili.
Na dziedzińcu odbywa się również kiermasz „Kupuj Świadomie” z lokalnymi produktami, przygotowany przez koszaliński oddział Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Są także pokazy kulinarne. Dla dzieci przygotowano strefę edukacyjną „Ziemniak i Przyjaciele”. Najmłodsi mogą uczestniczyć w interaktywnych zajęciach i przygotować pamiątki inspirowane sztuką. Jednym z motywów jest pomnik ziemniaka w Biesiekierzu.
W programie znalazły się także wystawy, recital „Piosenka jest dobra na wszystko” oraz koncert zespołu PRL Spod Lady. Wydarzenie potrwa do godz. 18.
Radosław Zmudziński/zn