fot. Radosław Zmudziński/prk24

Ponad 200 interwencji w Koszalinie, Białogardzie i Szczecinku przeprowadzili w ciągu ostatnich sześciu miesięcy działacze Nowej Lewicy w ramach biura interwencji obywatelskiej. 

Jak mówił Marek Łagocki, szef koszalińskiej Nowej Lewicy mieszkańcy najczęściej zwracali się w sprawach dotyczących ich najbliższego otoczenia.

- Zgłaszali się w większości ze sprawami wspólnot, spółdzielni i ogólnoosiedlowymi. Chodzi o wiaty śmietnikowe, chodniki, oświetlenie, porządek, parkowanie, sprawy i spory między lokatorami, jak również sprawy dotyczące urzędów. Pomagaliśmy mieszkańcom przygotowywać pisma, wnioski, prośby i apele - zaznaczył.

Wśród zgłoszeń były również sprawy dotyczące pracy sezonowej. Według Marka Łagockiego biuro zajmowało się kilkunastoma przypadkami, w których młodzi pracownicy mieli mieć problemy z nieuczciwymi pracodawcami.

- Chodzi o ludzi młodych, którym pracodawcy albo zaniżali wynagrodzenia, albo nie wypłacali wynagrodzeń, nie konstruowali umów cywilnoprawnych, chcieli na siłę zatrudniać na czarno. Obiecywali noclegi bezpłatne, później za nie odbierali z wynagrodzenia część kwoty - wyjaśnił.

Biuro znajduje się przy ul. Piłsudskiego 6/7 w Koszalinie. Czynne jest we wtorki i czwartki od 16.00 do 18.00.

Radosław Zmudziński/zn

Posłuchaj

Marek Łagocki cz.1 Marek Łagocki cz.2