Sąd Okręgowy w Słupsku wyznaczył na 23 października termin rozpoczęcia procesu Karoliny i Arkadiusza G. Są oskarżeni o znęcanie się nad niespełna 3-letnią Różą i jej zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz o znęcanie się nad 8-letnim Lucasem, dla których byli rodzicami zastępczymi.
Pierwszy termin rozprawy w procesie 26-letniej Karoliny G. i jej 27-letniego męża Arkadiusza G. sąd wyznaczył w poniedziałek na posiedzeniu wstępnym przy udziale stron postępowania. Proces rozpocznie się 23 października. Sprawę rozpoznawać będzie pięcioosobowy skład orzekający pod przewodnictwem sędzi Aldony Chruściel-Struskiej. O ewentualnym wyłączeniu jawności procesu sąd postanowi na pierwszym terminie rozprawy.
Akt oskarżenia przeciwko Karolinie i Arkadiuszowi G., rodzicom zastępczym z Wrzącej w powiecie słupskim, został skierowany do sądu przez Prokuraturę Rejonową w Słupsku 20 kwietnia br.
Oboje zostali oskarżeni o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad powierzoną im w pieczę zastępczą niespełna 3-letnią Różą oraz dokonanie, wspólnie i w porozumieniu, jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zabójstwo było konsekwencją znęcania się nad dzieckiem, spowodowania u dziewczynki ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenia jej pomocy we właściwym czasie.
Trzylatka zmarła w słupskim szpitalu 9 maja 2025 r. Lekarze stwierdzili zgon dziecka krótko po przywiezieniu go do placówki przez zespół pogotowia, który już w miejscu akcji ratunkowej stwierdził wczesne cechy śmierci dziewczynki. Mimo to ratownicy medyczni podjęli działania resuscytacyjne.
Dziewczynka miała rozległe, głębokie poparzenia niemal całego ciała. Sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną śmierci dziecka była choroba pooparzeniowa, tzw. wstrząs oparzeniowy.
W ocenie biegłego, lokalizacja oparzeń na ciele dziecka wskazywała, że do ich powstania doszło wskutek zadziałania co najmniej kilku litrów gorącej cieczy na ciało dziecka. Dziewczynkę musiały trzymać dwie osoby – jedna za ręce, jednocześnie podtrzymując głowę, a druga za stopy, by doszło do stwierdzonych oparzeń oszczędzających część głowy, ręce i stopy. Wykluczono możliwość oblania dziecka w pozycji stojącej, siedzącej lub leżącej gorącą wodą, a także to, że „oparzenia powstały w wyniku polewania czy chlapania dziecka gorącym strumieniem wody z kranu lub podczas kąpania dziecka w wannie w sposób typowy”. W toku śledztwa ustalono, że do poparzenia Róży doszło kilka dni przed jej śmiercią.
Oskarżeni staną przed sądem również za znęcanie się nad nieporadnym ze względu na wiek 8-letnim Lucasem, dla którego byli rodziną zastępczą. Mieli go bić i kopać po całym ciele, szarpać, wyzywać, przygniatać i dusić od lutego do maja 2025 r.
Karolina i Arkadiusz G. w śledztwie przyznali się jedynie do zaniechania udzielenia natychmiastowej pomocy Róży. Złożyli wyjaśnienia i wzięli udział w konfrontacji. Przedstawiane przez nich wersje zdarzeń są rozbieżne.
Karolina i Arkadiusz G. pozostają w areszcie. Grozi im dożywocie.
Rodzice zastępczy zostali zatrzymani 9 maja 2025 r. Służby zaalarmowali lekarze. Dzień później Karolina i Arkadiusz G. usłyszeli zarzuty spowodowania u Róży ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. 13 lutego br. te zarzuty zostały im zmienione, na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Jak informowała wówczas PAP prok. Gawrych pozwoliło na to „prowadzone drobiazgowo i bardzo szczegółowo postępowanie, uzyskane w jego toku opinie biegłych, w tym z zakresu medycyny sądowej, jak również z zakresu oparzeń”.
Ponadto w toku śledztwa prokuratura ustaliła, że małżeństwo, które wychowywało dwoje własnych dzieci, znęcało się nad jeszcze jednym dzieckiem z sześciorga przekazanych ich w pieczę zastępczą, nad 8-letnim chłopcem.
W odrębnym postępowaniu Prokuratura Rejonowa w Miastku bada wątek dotyczący niedopełnienia obowiązków przez pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) w Słupsku. Śledztwo trwa.
PAP/zn
.