fot. Fb/Park Wodny Koszalin
W turnieju w koszalińskim akwaparku wzięło udział 17 zawodników m.in. z Łodzi, Warszawy, Rudy Śląskiej, Katowic i Tych. Sędziowie oceniali prezentacje, rytuał i przygotowane zapachy

Rywalizacja składa się z kilku etapów. Uczestnicy zaczynają od tak zwanej sauny fińskiej, czyli suchej. Następnie przechodzą do sauny parowej, gdzie prezentują przygotowany przez siebie zapach i kolejne elementy występu. Trzeci cykl odbywa się w pokoju relaksu, w którym temperatura jest niższa, a całości towarzyszą muzyka, dźwięki i wachlowanie.

Jak podkreślił Banasiak, sędziowie oceniają wszystkie elementy występu. - Liczy się przemowa, prezentacja, zakończenie i zadowolenie publiczności. Ważna jest także muzyka, która ma wywoływać spokój i relaks - wyjaśnił organizator imprezy Cezary Banasiak z Polskiego Towarzystwa Saunowego.

Adrian Zagórski, saunamistrz z Warszawy, przyznał, że poziom rywalizacji był wysoki. W przygotowanym przez siebie programie, za pomocą zapachów, chciał przedstawić historię i przenieść uczestników w różne miejsca.

- Przygotowaliśmy podróż po lesie za pomocą zapachów, przez różne stany lasu, łącznie z burzą - mówił Zagórski.

Jak wyjaśnił, do stworzenia poszczególnych zapachów wykorzystano między innymi hydrolat z mchu oraz olejki z jodły syberyjskiej i mięty pieprzowej. - Dzięki niezwykłym kombinacjom można nawet odwzorowywać pogodę - dodał saunamistrz.

Były to pierwsze zawody tej rangi zorganizowane w koszalińskim aquaparku.

Saunowanie poprawia krążenie, pomaga rozluźnić napięte mięśnie i sprzyja regeneracji organizmu. Regularne korzystanie z sauny może również wspierać odporność, zmniejszać poziom stresu oraz poprawiać jakość snu i samopoczucie.

Radosław Zmudziński/aś

Posłuchaj

Cezary Banasiak z Polskiego Towarzystwa Saunowego Adrian Zagórski - saunamistrz z Warszawy